`

Wywłaszczenie pod słupy energetyczne? Przedsiębiorstwa grożą Polakom sądem

3 min. czytania
27.02.2026 15:37
Obserwuj nas na Google

Przedsiębiorstwa energetyczne wysyłają pisma właścicielom działek, na których terenie chcą posadowić urządzenia do przesyłu prądu. Czy można to zrobić nawet bez zgody właściciela? Bartosz Bański, radca prawny i ekspert w zakresie urządzeń przesyłowych oraz roszczeń wobec przedsiębiorstw energetycznych, wyjaśnia, jaki jest stan prawny w Polsce.

słupy wysokiego napięcia
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Polacy dostają pisma w sprawie urządzeń przesyłowych

W związku z napływem środków z KPO zakłady energetyczne mają ambitne plany co do rozwoju i modernizacji sieci energetycznych.  Jak wylicza portal wyborcza.biz, w kraju ma powstać niemal 7 tys. km nowych sieci przesyłowych, a te istniejące zostaną rozbudowane. Wydatki na ten cel w najbliższych 8 latach sięgnąć mają nawet około 130 mld zł.

W związku z tymi ambitnymi planami zakłady energetyczne robią przymiarki do badań gruntów pod budowę nowych linii. W tym celu wysyłają właścicielom działek pisma z informacją i prośbą o wyrażenie na to zgody. Sposób formułowania tych pism budzi jednak niepokój Polek i Polaków, którzy obawiają się, że mogą zostać wywłaszczeni, jeśli na budowę słupów się nie zgodzą.

Firmy energetyczne "straszą" sądem

— W związku z planowaną intensyfikacją inwestycji infrastrukturalnych, w tym modernizacją sieci energetycznych finansowaną ze środków KPO, obserwujemy zwiększoną liczbę zapytań od właścicieli nieruchomości — tłumaczy w wypowiedzi dla RadiaZET.pl Radca prawny Bartosz Bański.

Ekspert zauważa, że w pismach tych widoczny jest charakterystyczny schemat. — Właściciele często nie śledzą miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego ani przebiegu planowanych inwestycji liniowych. O planowanej rozbudowie sieci dowiadują się dopiero z pisma pełnomocnika przedsiębiorcy przesyłowego, w którym są wzywani do udostępnienia nieruchomości — nierzadko pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową — mówi specjalista w zakresie roszczeń przesyłowych.

Bartosz Bański zauważa, że wielu właścicieli działek w Polsce nie zdaje sobie sprawy z tego, iż za obecność urządzeń przesyłowych na ich działce należy im się opłata, a nawet odszkodowanie. — Przysługują za to konkretne uprawnienia — w szczególności prawo do wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu albo odszkodowania w przypadku administracyjnego ograniczenia prawa własności. Świadomość tych uprawnień wciąż jest jednak niewielka — mówi Bański.

W wielu pismach, które obecnie dostają obywatele, kwestie tzw. służebności przesyłu są marginalizowane, a właściciele, w obawie przed wywłaszczeniem, podpisują zgody bez ustalenia kwestii przysługującej im opłaty.

Czy można postawić słupy energetyczne bez zgody właściciela działki?

Tym, czego najbardziej obawiają się właściciele działek, jest wywłaszczenie. Ekspert uspokaja jednak, że taka droga jest ostatecznością. — Wywłaszczenie jest dopuszczalne wyłącznie na cele publiczne i tylko wtedy, gdy realizacja inwestycji nie jest możliwa w inny sposób. Wymaga przeprowadzenia postępowania administracyjnego oraz ustalenia odszkodowania odpowiadającego wartości rynkowej nieruchomości (bądź zakresowi ograniczenia prawa własności). Wbrew obawom wielu właścicieli — nie jest to tryb stosowany automatycznie w każdej sytuacji braku zgody — mówi nam Bański.

Redakcja poleca

Jednocześnie zaznacza jednak, że samo "zablokowanie" inwestycji przez właściciela bywa w praktyce trudne, jeżeli spełnione są przesłanki ustawowe. Oznacza to, że inwestycja ma charakter celu publicznego i została ujęta w odpowiednich dokumentach planistycznych lub poprzedzona właściwą decyzją administracyjną. W takiej sytuacji warto podjąć z przedsiębiorstwem energetycznym negocjacje i dążyć do ustanowienia służebności przesyłu. — Spór koncentruje się wówczas nie tyle na samej zasadzie realizacji inwestycji, co na zakresie ingerencji oraz wysokości należnej rekompensaty — wyjaśnia ekspert.

Aby postawić słupy na działce, konieczny jest tytuł prawny

Zgodnie z przepisami, zakład energetyczny musi posiadać tytuł prawny, który umożliwi mu posadowienie urządzeń przesyłowych na czyjejś nieruchomości. Takim tytułem może być przede wszystkim:

1) umowa z właścicielem, w formie aktu notarialnego ustanawiającego służebność przesyłu za wynagrodzeniem,
2) orzeczenie sądu ustanawiające służebność przesyłu (gdy strony nie dojdą do porozumienia),
3) w określonych przypadkach decyzja administracyjna ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości (tzw. „małe wywłaszczenie” na podstawie art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami) lub decyzja o wywłaszczeniu.

— Wywłaszczenie jest to rozwiązanie ostateczne, wymagające spełnienia ustawowych przesłanek oraz zapewnienia słusznego odszkodowania — podkreśla prawnik.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET