Z hodowli w Rozprzy uciekł kangur. Miasto ostrzega: zwierzę może być niebezpieczne
Nietypowa interwencja w województwie łódzkim. Z prywatnej posesji w miejscowości Rozprza uciekł kangur. Zwierzę wciąż nie zostało odnalezione, a władze apelują o ostrożność.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęto po ucieczce kangura w Rozprzy.
- Dlaczego Urząd Miasta apeluje o rozwagę przy spotkaniu z kangurem.
- Co zrobiła policja w związku z ucieczką kangura z hodowli.
- Jak właściciel planuje schwytanie zbiegłego kangura.
Gdzie uciekł kangur w Polsce? Zwierzę widziane w centrum Rozprzy
O ucieczce egzotycznego zwierzęcia powiadomił władze jeden z mieszkańców, który zauważył swobodnie poruszającego się kangura w centrum Rozprzy. Ssak miał spacerować po rynku, co wzbudziło poruszenie wśród przechodniów.
Po zgłoszeniu uruchomiono procedury bezpieczeństwa i zawiadomiono specjalistyczną firmę zajmującą się odłowem zwierząt. Właściciel kangura oświadczył jednak, że podejmie próbę samodzielnego schwytania zwierzęcia, prosząc jedynie o dostarczenie odpowiedniej klatki.
Jak się zachować, gdy zobaczysz kangura? Ważny apel urzędników
Urząd Miasta i Gminy w Rozprzy wydał komunikat z prośbą o rozwagę: "Nie zbliżaj się do zwierzęcia — mimo sympatycznego wyglądu, może zachować się nieprzewidywalnie i groźnie. Jeśli zauważysz kangura — nie próbuj go łapać. Zgłoś natychmiast jego lokalizację odpowiednim służbom lub pod numer alarmowy" – czytamy w oficjalnym apelu.
Co zrobiła policja po ucieczce kangura? Stanowisko mundurowych
Do sprawy odniosła się także policja. – Funkcjonariusze podjęli interwencję w tej sprawie tuż po północy. Właściciel potwierdził, że z hodowli uciekł jeden kangur. Mężczyzna zobowiązał się do schwytania zwierzęcia – przekazała Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET