Zaginięcie Jowity Zielińskiej. Mieszkanka Lisin zniknęła przed rokiem. "Koszmar"
Mija rok od zaginięcia Jowity Zielińskiej z Lisin (woj. kujawsko-pomorskie). 30-letnia wówczas kobieta podczas powrotu z pracy do domu przepadła bez śladu. Intensywne poszukiwania nie pozwoliły jednak odpowiedzieć na pytanie, co się z nią stało. Rodzina zaginionej wciąż nie traci nadziei.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności zaginięcia Jowity Zielińskiej.
- Jakie środki zaangażowano w poszukiwania kobiety.
- Co po roku od zaginięcia mówią jej bliscy.
Zaginięcie Jowity Zielińskiej z Lisin
Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 roku. Kobieta wracała z pracy w Rypinie do domu w Lisinach w woj. kujawsko-pomorskim. 30-latka jechała rowerem, a ostatni raz była widziana w okolicach Rojewa przed godz. 13:20. To właśnie na trasie z tej miejscowości do Lisin przepadła bez śladu. Dopiero po nieco ponad miesiącu przypadkowa osoba znalazła w pobliskim lesie jej rower. Stał oparty o drzewo około 5 km od miejsca zaginięcia. Nie było na nim żadnych śladów uszkodzeń.
W ciągu ostatnich miesięcy okoliczne lasy były wielokrotnie przeszukiwane. Sprawdzano też okoliczne akweny. W akcjach uczestniczyli nie tylko lokalni policjanci, ale też funkcjonariusze z Poznania, Łodzi czy Komendy Głównej Policji. Angażowano strażaków, specjalistyczne grupy poszukiwawcze, wykorzystywano specjalistyczny sprzęt. Jowity Zielińskiej nie odnaleziono. Formalnie sprawę prowadzi obecnie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Rodzina Jowity Zielińskiej nie traci nadziei
Jowita Zielińska na co dzień mieszkała z teściami. Jej mąż zmarł kilka lat temu, niedługo po ślubie. Po roku od zaginięcia rodzina 30-latki nie traci nadziei, że uda się ją odnaleźć. - Rok poszukiwań Jowity, rok oczekiwań na telefon, na jakiekolwiek informacje. Rok smutku, lęku i tęsknoty. Każdy telefon z obcym numerem to nadzieja, że ktoś coś widział, że nam przekaże jakieś informacje, lub że sama Jowita się odezwie - powiedzieli bliscy zaginionej w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.
- Chcielibyśmy dowiedzieć się, co się stało, żeby Jowita się odnalazła i żeby wreszcie zakończył się ten koszmar, żebyśmy mogli spokojnie żyć. Nie zapomnieliśmy o Jowicie. Zawsze była i jest jedną z nas. Wierzymy, że się odnajdzie i do nas wróci. Czekamy z niecierpliwością na ten dzień - dodali. W chwili zaginięcia Jowita Zielińska ubrana była w czarne krótkie spodenki i bluzkę w kratkę. Osoby, które mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z policją. Przypominamy rysopis kobiety:
- około 170 cm wzrostu,
- szczupła budowa ciała,
- włosy rude, sięgające do ramion,
- zielone oczy.
Źródło: Radio ZET / TVP3 Bydgoszcz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET