Żołnierze z bronią przy dmuchańcach. Tak promowali się politycy PiS. Kuriozalne zdjęcia w sieci

2 min. czytania
09.11.2023 11:01
Obserwuj nas na Google

Sprzęt wojskowy jeździł od pikniku do pikniku. W tysięcznej wsi w województwie śląskim dmuchanego zamku strzegli żołnierze z długą bronią w towarzystwie bojowego pojazdu Humvee - pisze Onet. Portal ujawnił kulisy organizacji pikniku w Zajączkach Drugich.

Wojsko i dmuchańce na festynie
fot. OSP Zajączki Drugie

Pod koniec maja br. w Zajączkach Drugich, liczącej blisko tysiąc mieszkańców wsi w województwie śląskim, pojawił się pomysł dotyczący realizacji pikniku. Wszystkim zajął się prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, który o pomoc w organizacji wydarzenia zwrócił się do Marcina Ociepy, sekretarza stanu w ministerstwie obrony narodowej.

Jak ustalił Onet, strażak napisał, że impreza miała na celu "integrację mieszkańców, jak i więzi rodzinnych poprzez wspólne zabawy". Prezes zapewnił sekretarza, że w programie "nie zabraknie inspirujących kreatywnych spotkań, strefy zabaw dla dzieci, koncertów i wielu innych atrakcji".

Wiceminister Ociepa pozytywnie przychylił się do wniosku prezesa OSP z Zajączków Drugich i wyraził zgodę, a następnie przekazał do realizacji przez Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji. "Dzięki tej zgodzie dmuchanego zamku na pikniku strzegli żołnierze z długą bronią w towarzystwie bojowego pojazdu Humvee" - pisze Onet.

Redakcja poleca

Lokalny piknik z udziałem wojska. Byli też ważni politycy PiS

Wiejski piknik z udziałem wojska nie mógł się obejść bez obecności działaczy Prawa i Sprawiedliwości. W Zajączkach Drugich promowali się m.in. sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego z ramienia PiS Szymon Giżyński, senator PiS Ryszard Majer, radny gminy Krzepice i członek rady programowej PiS regionu częstochowskiego Damian Pilarz oraz wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kłobuckiego Maciej Mońka z PiS - ustalił Onet.

Podobnych historii w skali kraju było bardzo dużo. - Czuliśmy się jak marionetki. Nikt nam nie tłumaczył, dlaczego mamy jechać na przykład do Zajączków Drugich i całą niedzielę stać obok dmuchanej zjeżdżali dla dzieci, bo akurat tamtejsza Ochotnicza Straż Pożarna zażyczyła sobie atrakcji w postaci wojska - mówił w rozmowie z Onetem żołnierz, który ostatnie weekendy spędzał, obsługując przeróżne pikniki, jarmarki czy dożynki.

Źródło: Radio ZET/Onet

Zajączki Drugie

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET