`

21-latka zostawiła niemowlę z psem. Po chwili jej córka leżała we krwi

1 min. czytania
26.06.2023 14:25
Obserwuj nas na Google

Kilkumiesięczna dziewczynka została zaatakowana przez psa. Dziecko straciło pięć palców. W czasie, gdy rozgrywały się dramatyczne sceny, matka niemowlęcia była w łazience. 21-latka została aresztowana.

pies zaatakował niemowlę
fot. Charlotte County Sheriff's Office

21-letnia Chloe Wisniewski z Florydy w lutym przygarnęła szczeniaka o imieniu Apollo. Pies zachowywał się łagodnie i nic nie wskazywało na to, że może dojść do dramatu. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi.

Kobieta położyła swoją kilkumiesięczną córkę w kołysce i poszła do łazienki, aby wziąć prysznic. W pewnej chwili zaniepokoił ją jednak płacz dziewczynki. Gdy 21-latka wyszła, zobaczyła dziecko leżące we krwi. Wiedziała już, że niemowlę zostało zaatakowane przez psa.

Redakcja poleca

Pies odgryzł niemowlęciu palce. Matka była w łazience

21-latka natychmiast odciągnęła agresywne zwierzę od kołyski i wezwała pogotowie. Następnie wykonała prowizoryczny opatrunek na dłoniach dziewczynki. Rany okazały się jednak bardzo poważne i niemowlę zostało przetransportowane do szpitala.

Dziewczynka straciła trzy palce u jej lewej ręki i częściowo dwa palce u prawej. Policja uznała, że 21-letnia Chloe "przez zawinione zaniedbanie nie zapewniła dziecku opieki, nadzoru i usług niezbędnych do utrzymania zdrowia fizycznego", co doprowadziło do "trwałego oszpecenia" dziecka. Śledztwo w tej sprawie trwało cztery miesiące.

Okazało się, że w momencie dramatu matka dziewczynki była pod wpływem marihuany. 21-latka została aresztowana, a następnie zwolniona za kaucją. Pies Apollo trafił do schroniska. Jego los jest nieznany.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/ New York Post/ Daily Mail

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET