Huragan Michael słabnie. Są ofiary
Dwie osoby zginęły w wyniku uderzenia potężnego huraganu Michael we Florydę. Jak poinformowało w środę wieczorem czasu lokalnego amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC), w ostatnich godzinach wichura osłabła, nadal jednak jest bardzo groźna.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W środę po południu czasu lokalnego Michael, jeszcze jako huragan kategorii 4 w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona, uderzył w północno-zachodnią Florydę. Prędkość wiatru sięgała 250 km/godzinę. W wyniku silnego wiatru i powodzi najbardziej ucierpiały miejscowości położone nad Zatoką Meksykańską, m.in. Panama City i Mexico Beach.
USA: huragan Michael ekstremalnie niebezpieczny! Przybiera na sileKilkaset tysięcy domów bez prądu
Gubernator stanu Floryda Rick Scott poinformował, że w rejony najbardziej dotknięte kataklizmem skierowane zostały już ekipy ratunkowe i techniczne. Według władz kilkaset tysięcy gospodarstw domowych nie ma prądu.
Władze potwierdziły też śmierć jednej osoby. W miejscowości Greensboro zginął mężczyzna, na którego dom spadło drzewo.
Huragan Florence w USA. Kolejne ofiary żywiołuWichura, której cały czas towarzyszą obfite opady, przesuwa się z prędkością 20 km/godzinę na północ, północny wschód, przemieszczając się w nocy ze środy na czwartek czasu lokalnego przez południowo-wschodnią Georgię. Jak poinformowało NHC, ostatnich godzinach Michael znacznie osłabł i jest już huraganem kategorii 1. Meteorolodzy spodziewają się, że huragan nadal będzie tracił na sile i przekształci się wkrótce w burzę tropikalną. Ostrzegają jednak przed powodziami, gdyż wichura nadal będzie nieść ze sobą ulewne deszcze.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET