Pozostaję członkiem duchowym - tak o swoich związkach z Europejską Partią Ludową mówił w poniedziałek dziennikarzom Jacek Saryusz-Wolski.
- Po wielu latach współpracy z EPP, wprowadziwszy Platformę Obywatelską do rodziny europejskich chrześcijańskich demokratów, złożyłem dziś (w poniedziałek) wizytę pożegnalną w kwaterze głównej partii, składając na ręce przewodniczącego moją rezygnację - mówił polityk po spotkaniu ze swoją (już byłą) frakcją w PE.
Jacek Saryusz-Wolski był oszczędny w słowach i nie chciał przekazać opinii publicznej dodatkowych informacji. Powiedział jedynie, że komentarz do całej sprawy będzie można znaleźć na jego Twitterze.
Jeszcze do niedawna polityk zapewniał, że odejście z Platformy Obywatelskiej nie pociągnie za sobą opuszczenia EPP. Z kolei o takim scenariuszu (w wypadku dalszego kandydowania na przewodniczącego Rady Europejskiej) mówiło się w szeregach partii. Szef Europejskiej Partii Ludowej Joseph Daul poinformował w sobotę, że wezwał Saryusz-Wolskiego na rozmowę w poniedziałek, aby wyjaśnić informacje o kandydaturze polityka.
O kandydaturze Jacka Saryusz-Wolskiego stara się rozmawiać z europejskimi politykami szef MSZ, Witold Waszczykowski.
Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET
- Nie interesuje mnie, kto popiera naszego kandydata, ważne, że jest w grze - mówił w rozmowie z dziennikarzami, odpowiadając na pytanie, na czyj głos może liczyć kandydat rządu. Waszczykowski dodał, że Saryusz-Wolski jest "jedynym polskim kandydatem na stanowisko szefa Rady Europejskiej".
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET