Kosowo z własną armią. Zdaniem NATO to "niefortunna decyzja"

Redakcja
2 min. czytania
14.12.2018 13:01
Obserwuj nas na Google

Parlament Kosowa uchwalił w piątek ustawę o utworzeniu własnych sił zbrojnych. Przeciwko tej propozycji protestowała Serbia, która ostrzegała, że zagraża to bezpieczeństwu w regionie. Zdaniem sekretarza generalnego NATO ta decyzja jest "niefortunna". 

Kosowo utworzyło własną armię. Serbia i NATO krytykuje|undefined
fot. PAP/EPA/STRINGER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak podał portal "Balkan Inside", parlament Kosowa przyjął trzy projekty ustaw. Z 120 deputowanych za przyjęciem ustawy o resorcie obrony głosowało 106, ustawę o siłach bezpieczeństwa Kosowa głosowało 105, a prawo o służbie w nowej formacji poparło 107 parlamentarzystów. 

- Od tego momentu mamy oficjalnie armię Kosowa - powiedział Kadri Veseli, marszałek kosowskiego parlamentu. Deputowani z serbskiej mniejszości zbojkotowali głosowanie.

Kosowo chce mieć własną armię. NATO i USA przestrzega

- Serbia pozostanie na drodze do pokoju - oświadczyła w piątek premier tego kraju Ana Brnabić. 

Brnabić zastrzegła jednak, że decyzja władz Kosowa utrudni wysiłki pokojowe w regionie. - Dzisiejszy dzień nie przyczynia się do współpracy i bezpieczeństwa w regionie - powiedziała.

W czwartek prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oświadczył, że utworzenie przez Kosowo własnej armii zagraża bezpieczeństwu w regionie i nazwał tę propozycję "prowokacją".

Serbia. Wjechali prosto w samochód prezydenta

- Rada Północnoatlantycka będzie musiała ponownie ocenić poziom współpracy z siłami bezpieczeństwa Kosowa - zapowiedział w piątek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Jak podkreślił żałuje decyzji parlamentu tego kraju o utworzeniu armii.

Stoltenberg ocenił, że decyzja ta jest niefortunna. - Wszystkie strony muszą zapewnić, że dzisiejsza decyzja nie spowoduje zwiększenia napięć w regionie - oświadczył.

Kosowo, będące w przeszłości w autonomicznym regionem Serbii, w 2008 roku ogłosiło niepodległość, czego jednak władze w Belgradzie nie uznają.

Uregulowanie wzajemnych stosunków jest dla obu państw jednym z warunków wejścia do Unii Europejskiej, o co zabiegają zarówno Belgrad jak i Prisztina.

Od 1999 roku za bezpieczeństwo Kosowa odpowiadają dowodzone przez NATO siły międzynarodowe. Decyzja o utworzeniu armii została podjęta jednomyślnie przez kosowskich deputowanych, choć NATO i UE przestrzegały przed takim krokiem.

Za informacje warte 16 centów płacili najwyższą cenę

RadioZET.pl/Balkan Inside/PAP/PTD

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET