Niszczycielski orkan szaleje! W Europie Zachodniej są pierwsze ofiary śmiertelne. Żywioł dotarł już do Polski [GALERIA + WIDEO]
Potężny, niszczycielski niżowy front Fryderyka dotarł już znad Wysp Brytyjskich i krajów Beneluksu do Niemiec. Przesuwa się teraz przez środkową część kraju na wschód. Wichura przekraczająca miejscami 150 km/h, śnieżyce i gołoledź paraliżują w Niemczech komunikację kolejową, drogową i lotniczą. Są ranni i, niestety, pierwsze śmiertelne ofiary orkanu.
W środkowo zachodnich Niemczech nie kursują pociągi, w wielu miejscach przewrócone drzewa uszkodziły trakcje elektryczne. Po stłuczkach i poważniejszych wypadkach zablokowane są autostrady i drogi krajowe:
Jadące z zachodniej Europy pociągi nie docierają już do niemieckich stacji. Policja i lokalne sztaby kryzysowe apelują do mieszkańców, by pozostawali w domach. Zamknięto liczne szkoły i centra handlowe. W wielu okolicach nie ma prądu.
Niżowy front Fryderyka, który zakwalifikowany został do kategorii orkanu, przejdzie wieczorem nad wschodnio niemieckimi landami Brandenburgia oraz Saksonia i przesunie się nad obszary Polski.
Pierwsze ofiary śmiertelne
W Holandii, gdzie wichura przewracała drzewa i spychała ciężarówki z szos, zanotowano co najmniej trzy ofiary śmiertelne, uderzone przewracanymi przez wiatr drzewami bądź spadającymi gałęziami.
W mieście Emmerich w Nadrenii Północnej-Westfalii powalone przez wichurę drzewo zabiło 59-letniego mężczyznę na kempingu nad Renem. Z tego kraju związkowego docierają też informacje o obrażeniach wielu ludzi uderzonych przewracającymi się drzewami.
W Belgii zginęła kobieta, na której samochód spadło powalone przez wiatr drzewo. Kobieta jechała drogą prowadzącą przez las w rejonie na południe od Brukseli.
Żywioł dotarł już do Polski
Orkan dotarł już też do Polski. Jego najsilniej dostrzegalnymi przejawami są śnieżyce w woj. zachodniopomorskim i wichura w woj. lubuskim. Będzie wiało przez całą noc i w piątek do południa.
Na razie skutki zmiany frontu odczuwają mieszkańcy lubuskiego, gdzie silny wiatr łamie drzewa oraz kierowcy z Zachodniego Pomorza, którzy od dwóch godzin muszą mierzyć się z silnymi opadami śniegu.
Na szczęście, przynajmniej na razie, Orkan jest o wiele słabszy niż nad zachodnią Europą - tam siła wiatru przekraczała miejscami nawet 160 km na godzinę. Według IMGW silny wiatr będzie wiał przez całą noc - jutro po południu wszystko ma wrócić do normy.
RadioZET.pl/WHr/MG/PAP/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET