Poseł PiS pomógł wyjść z więzienia muzykom oskarżonym o gwałt
Polscy muzycy z zespołu Decapitated zostali wypuszczeni z więzienia z USA po tym, jak wstawił się za nimi poseł PiS Dominik Tarczyński. Mężczyźni są oskarżeni o zbiorowy gwałt na jednej ze swoich fanek.
Poseł PiS Dominik Tarczyński jest przekonany, że muzycy są niewinni. – Poleciałem do nich, bo nie mogłem uwierzyć, że mogli coś takiego zrobić. Odwiedziłem ich w więzieniu i zdecydowałem się dać gwarancję przed sądem, że wszystko jest ok, że stawią się na proces. Najprawdopodobniej zostali fałszywie oskarżeni – mówił w rozmowie z TVP Info. O tej głośnej sprawie z USA pisaliśmy już we wrześniu.
Poseł wstawił się za muzykami
Ponadto poseł Tarczyński napisał do sądu list, w którym poparł polski zespół, zapewniając, że stawią się na rozprawie w wyznaczonym terminie. – Była ustalona kaucja w wysokości 100 tys. dolarów za osobę. Po mojej interwencji, moich zeznaniach, sąd zgodził się ich wypuścić za nic, bez żadnej opłaty – mówi parlamentarzysta.
Gwałt po koncercie?
31 sierpnia w Spokane w stanie Waszyngton fanka zespołu miała zostać zaproszona na drinka do autobusu, w którym imprezowali muzycy, a następnie – zdaniem prokuratora – doszło do gwałtu na kobiecie. Przeciwko zarzutom poza „posłem od jenotów”, wstawili się też australijscy muzycy, którzy grali tego samego dnia z zespołem Decapitated. Rozprawa zaplanowana jest na 16 stycznia.
Więcej szczegółów o sprawie:
Oskarżany o gwałt i porwanie polski zespół zabiera głosRadioZET.pl/TVP Info/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET