`

Oskarżany o gwałt i porwanie polski zespół zabiera głos

Redakcja
1 min. czytania
14.09.2017 18:06
Obserwuj nas na Google

Członkowie polskiej grupy deathmetalowej Decapitated zabrali głos w sprawie oskarżeń o porwanie kobiety i zbiorowy gwałt. – Chociaż nie jesteśmy idealni, nie jesteśmy też porywaczami, gwałcicielami i przestępcami. Zdecydowanie zaprzeczamy zarzutom, które skierowano przeciwko nam – skomentowali sprawę na swoim Facebooku.

fot. Facebook (Decapitated)

 

Członkowie zespołu zostali oskarżeni przez jedną z fanek o porwanie i zbiorowy gwałt. Zdaniem poszkodowanej zaczęło się od wspólnego zdjęcia z muzykami. Następnie padła propozycja wspólnej imprezy w busie wraz z zespołem. Tam jeden z muzyków miał w pewnym momencie zacząć całować Amerykankę, a następnie zgwałcić. Później – jak twierdzi młoda kobieta – do seksualnego przestępstwa dołączyli pozostali członkowie Decapitated.

Sprzeczne relacje

Z relacją kobiety nie zgadzają się oskarżeni muzycy. – Prosimy abyście zachowali rozsądek i wstrzymali się z oceną tej sytuacji, do ostatecznego rozstrzygnięcia przez sąd. Wierzymy, że nasze dowody zakończą tę sprawę pozytywnie. Ze względu na brak pewności co do najbliższej przyszłości zespołu postanowiliśmy odwołać całą zaplanowaną trasę – piszą muzycy na swoim Facebooku.

Są świadkowie

Adwokat muzyków twierdzi, że są świadkowie, którzy potwierdzą, że kobieta weszła do busa z własnej nieprzymuszonej woli, oraz rozstała się z członkami Decapitated w dobrych relacjach.

Więcej informacji:

Polski zespół podejrzany o gwałt zbiorowy - Nie masz uprawnień do wyświetlania tego obiektu.

Wszelkie konta w mediach społecznościowych Decapitated zostają tymczasowo wyłączone – informują muzycy, którzy aktualnie przebywają w areszcie.

Jeden z utworów Decapitated:

RadioZET.pl/Facebook/strz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET