Do pożaru doszło w piątek po południu w West Lafayette w hrabstwie Tippecanoe w północno-zachodniej części stanu Indiana. Ogień błyskawicznie ogarnął kilka sąsiadujących ze sobą domów. Słup dymu był widoczny z odległości kilku kilometrów.
Dzięki szybkiej reakcji sąsiadów nikt nie został ranny. To oni jako pierwsi rzucili się na pomoc mieszkańcom płonących domów. Z budynków uratowali dorosłych, dzieci i zwierzęta.
Gdy na miejscu pojawili się strażacy, w trawionych przez ogień budynkach nikogo już nie było. Służbom udało się opanować pożar dopiero po dwóch godzinach.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Nie wiadomo też, w którym z domów pojawił się ogień, zanim rozprzestrzenił się na pozostałe budynki. Okoliczności zdarzenia wciąż są badane.
Huragan Barry zmierza w stronę wybrzeży USA. Część mieszkańców ewakuowanoRadioZET.pl/RTV6 The Indy Channel/FOX59 News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET