Samolot z Egiptu do Katowic opóźniony o 2 dni. Polscy turyści nie mieli jak wrócić
Niespodziewane problemy spotkały polskich turystów wracających z egipskiej Hurghady do kraju. 250 osób usłyszało komunikat, że ich lot jest odwołany. Opóźniony powrót do Katowic trwał w końcu ponad dwa dni, a przewoźnik skontaktował się z podróżnymi dopiero po naszej interwencji.
W piątkowy poranek napisał do nas pan Piotr. – Ugrzęźliśmy w Hurghadzie. 250 osób. Lot do Katowic. Czekamy już drugi dzien. Kompletny brak informacji. W dalszym ciągu czekamy i kolejny raz odwołano nam samolot. Zajmijcie się tym bo jesteśmy tu niczyi. Pomóżcie – napisał.
Turyści pozostawieni sami sobie
Gdy tylko odczytaliśmy tę wiadomość, spróbowaliśmy skontaktować się z przewoźnikiem. – Samolot oczekuje na części w Egipcie. Samolot z częściami który zabierze pasażerów jest w tej chwili w drodze do Egiptu i planowany czas odlotu to ok 18 czasu polskiego. Potwierdzam że pasażerowie otrzymali zakwaterowanie w hotelu oraz wyżywienie podczas tego opóźnienia – napisał przedstawiciel linii Small Planet.
Spróbowaliśmy pomóc
Turyści na lotnisku w Hurghadzie byli zdezorientowani. Nikt nie był w stanie udzielić informacji, co się jeszcze wydarzy i kiedy wrócą do Polski. Lot był wielokrotnie przekładany o kilka godzin. – Po buncie grupy dostaliśmy po kanapce i po coli. Niestety po intensywnych poszukiwaniach kogoś z obsługi dowiedzieliśmy się ze niestety nie będziemy wracać tym samolotem o którym pisaliście wcześniej tylko jakimś z Białorusi – pisał pan Piotr.
Jeśli wszystko poszło zgodnie z zapewnieniami przewoźnika, turyści późnym wieczorem w piątek powinni znaleźć się już w Polsce.
RadioZET.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET