Strzelanina na przyjęciu. Nie żyją osoby w wieku 18-20 lat, kilkunastu rannych
Strzelanina miała miejsce w nocy z piątku na sobotę na przyjęciu w Rochester, w stanie Nowy Jork. Zginęły co najmniej dwie osoby, a 14 zostało rannych. Policja nie zna jeszcze tożsamości sprawców ani motywów masakry.
Strzelanina na przyjęciu w Rochester. (USA) "Moim zdaniem to naprawdę tragedia o epickich rozmiarach. Szesnaście ofiar, to jest niespotykane" - oświadczył pełniący w mieście obowiązki szefa policji Mark Simmons.
Poinformował, że zaalarmowani o strzelaninie funkcjonariusze, gdy przybyli na miejsce, byli świadkami sceny, kiedy 100 osób rozbiegało się w chaosie.
Władze Rochester wydały wytyczne w sprawie pandemii koronawirusa postulujące, żeby mieszkańcy ograniczali spotkania towarzyskie do członków gospodarstwa domowego i nie gromadzili się w grupach.
Strzelanina w Charlotte. Są ofiary śmiertelne i wielu rannych"Tak wielu ludzi pędziło w wielu kierunkach, jadąc po trawie, próbując się na wiele różnych sposobów stąd wydostać"- mówił na miejscu zdarzenia lokalnej telewizji ABC 13 w Rochester mężczyzna, który przedstawił się jako Billy.
Według wstępnych ustaleń podczas imprezy na podwórku jednego z domów zostali zastrzeleni kobieta i mężczyzna w wieku około 18-20 lat. Ranni zostali ludzie w wieku od 17 do 23 lat. Przewieziono ich do dwóch szpitali. Urazy, których doznali, prawdopodobnie nie zagrażają ich życiu.
Strzelanina w klubie nocnym. Nie żyją dwie osoby, są też ranniPolicja odkryła, że wystrzelonych zostało kilkadziesiąt pocisków. Próbuje ustalić, ile osób otworzyło ogień i kim byli strzelający. Nie znała jeszcze wcześnie przed południem podejrzanych, ani też nikt nie trafił do aresztu.
Strzelanina na przyjęciu. Nie żyją osoby w wieku 18-20 lat
Cytowany przez CNN Simons zwrócił uwagę, że funkcjonariusze nie wiedzieli wcześniej o przyjęciu. Nie otrzymali żadnych sygnałów o zakłócaniu porządku.
Szef policji podkreślił, że społeczność miasta, która tak wiele obecnie przeżywa, musi jeszcze uporać się z tą niepotrzebną tragedią. Czyn ludzi, którzy dopuścili się przemocy, nazwał "niefortunnym i haniebnym".
"Zamierzamy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby postawić tych ludzi przed wymiarem sprawiedliwości" - zapewnił.
Strzelanina w Tuluzie. Jedna osoba nie żyje, jedna ciężko rannaBurmistrz Rochester Lovely Warren w wydanym oświadczeniu apelowała o zachowanie spokoju i powściągliwości w czasie, gdy policja prowadzi dochodzenie.
"Gdy tylko dodatkowe aktualne informacje w tej sprawie będą dostępne, wydział policji je dostarczy. Prosimy o nieustanne modlitwy za nasze miasto" – wzywała Warren.
Strzelanina miała miejsce, w czasie, gdy miasto wciąż żyje inną głośną sprawą Daniela Prude. Zmarł on w marcu w następstwie tego, że policja w Rochester, pragnąc go ujarzmić, założyła mu worek na głowę. Wywołało to protesty i oskarżenia, że lokalni przywódcy ukrywali przed opinią publiczną szczegóły dotyczące śmierci 41-letniego mężczyzny. W tej sprawie trwa wciąż dochodzenie.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET