Groza na pokładzie „Viking Sky”. Niemal 1000 osób wciąż uwięzionych na morzu [WIDEO]
Norweskie służby ratownicze przygotowują się do holowania statku wycieczkowego "Viking Sky", który od sobotniego popołudnia po awarii silnika dryfuje w pobliżu niebezpiecznego zachodniego wybrzeża Norwegii. Służby uspokajają, ale w sieci wciąż pojawiają się niepokojące filmy.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Z 1373 pasażerów wycieczkowca „Viking Sky” ewakuowano już 397 osób. Trzy śmigłowce zabierają z pokładu statku jednorazowo 15 osób i transportują na stały ląd. 17 osób trafiło do szpitala, w tym troje - 90-latka i dwoje 70-latków - mają poważne złamania kończyn. Większość pasażerów to Brytyjczycy i Amerykanie.
ZOBACZ: Awaria wycieczkowca "Viking Sky"
W niedzielę rano norweskie służby ratunkowe poinformowały, że uruchomiono trzy z czterech silników, dzięki czemu statek może już poruszać się sam, choć potrzebuje pomocy. Jednostce udało się już oddalić nieco od linii brzegowej w regionie More og Romsdal usianej niebezpiecznymi rafami. Akcję ratowniczą utrudnia szalejący sztorm i silny wiatr.
Trwa akcja przywiązywania statku do lin z holowników, które mają doprowadzić go do portu Molde.
Pasażerowie „Viking Sky” przerażeni
Z jednej strony norweskie służby informują, że sytuacja zaczyna się uspokajać, z drugiej w mediach społecznościowych wciąż pojawiają się przerażające filmy udostępniane przez pasażerów. Na nagraniach widać m.in. wodę stojącą w pomieszczeniach czy przesuwające się meble.
"Hagland Captain" też zagrożony
Okazuje się jednak, że „Viking Sky” to nie jedyny statek, który potrzebuje pomocy. Niedaleko, w Zatoce Hustadsvika, u zachodnich wybrzeży Norwegii, awarii uległ drugi statek, frachtowiec "Hagland Captain" z 9 osobami na pokładzie. Do ewakuacji jednostki "Hagland Captain" wysłano część służb pracujących przy wycieczkowcu.
Cyklon Trevor uderzył w Australię. Trwa ewakuacja ok. 2 tys. osób [WIDEO]RadioZET.pl/AFP/PAP/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET