Wojsko przy granicy z Polską. Ruszyły białorusko-rosyjskie manewry
Białoruskie wojsko przy granicy z Polską. Na poligonie pod Brześciem na zachodniej Białorusi rozpoczęły się białorusko-rosyjskie manewry ''Słowiańskie Braterstwo''. Z udziału w ćwiczeniach w ostatniej chwili wycofała się Serbia.
Białorusko-rosyjskie manewry wojskowe przy granicy z Polską odbędą się na poligonie Brzeskim w dniach 14-25 września. Ma w nich wziąć udział 800 żołnierzy z obu krajów i około 170 jednostek sprzętu – poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony.
Wojsko na granicy z Polską. ''Tematem manewrów są działania antyterrorystyczne''
Około 300 żołnierzy i 70 jednostek sprzętu dostarczyła Rosja. Są to m.in. bojowe wozy desantu BMD-4M i transportery opancerzone BTR-MDM Rakuszka. ''Tematem manewrów są działania antyterrorystyczne. Ćwiczenia nie są skierowane przeciwko innym krajom'' – podaje agencja Interfax.by, cytując rosyjskich wojskowych.
Manewry Słowiańskie Braterstwo odbywają się co roku od 2015 r. po kolei na terytorium trzech państw. W ubiegłym roku gospodarzem była Serbia. W tym roku Serbia wycofała się z udziału w ćwiczeniach tuż przed ich rozpoczęciem.
Alaksandr Łukaszenka prosi Wladimira Putina o pomoc
Alaksandr Łukaszenka prosi Wladimira Putina o pomoc - pisze w poniedziałek "Niezawisimaja Gazieta", zapowiadając rozmowy prezydentów Białorusi i Rosji w Soczi. Gazeta ocenia, że białoruski prezydent, mówiąc o relacjach z Rosją, używa retoryki, którą stosował przez całe swoje 26-letnie rządy. "Sytuacja różni się jednak zasadniczo od tego wszystkiego, co było nawet w najtrudniejszych czasach w przeszłości" - podkreśla dziennik. Wskazuje przede wszystkim na masowe protesty na Białorusi. Wypomina władzom w Mińsku, że tłumią je "w sposób najbardziej cyniczny - z użyciem broni, specjalnych środków oraz sprzętu, represji i zastraszania".
Białoruś. Wstrząsające sceny w Mińsku. Milicja zatrzymuje kobiety"NG" ocenia, że sytuacja Łukaszenki jest niestabilna i coraz częściej jest on określany jako polityk "toksyczny". - Dziś Łukaszenka nie jest już takim gospodarzem kraju z pełnią władzy, jakim był przed kampanią wyborczą, kiedy osobiście mógł decydować, czy podpisywać jakieś dokumenty, i ani społeczeństwo, ani nomenklatura nie mogły na to wpłynąć - powiedział dziennikowi białoruski politolog Waler Karbalewicz. Zdaniem eksperta na Łukaszenkę wpływa obecnie "czynnik ulicy", która może zareagować gwałtownie, jeśli podpisze on z Rosją dokumenty, które nie spodobają się Białorusinom.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET