Zamach w Manchesterze: Aresztowano trzy osoby podejrzane o związek z atakiem
Policja w Manchesterze poinformowała o aresztowaniu w środę trzech mężczyzn na południu miasta w związku z poniedziałkowym zamachem bombowym po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande, w którym zginęły 22 osoby, a ponad 100 zostało rannych.
Nie ujawniono tożsamości zatrzymanych. We wtorek aresztowano 23-letniego mężczyznę. Media zidentyfikowały go jako brata zamachowca, który miał razem z nim mieszkać. W nocy z wtorku na środę przeszukano także kolejne mieszkania, m.in. na Aston Avenue w Manchesterze. Sąsiedzi opisywali, że około godz. 3 nad ranem uliczka zapełniła się uzbrojonymi policjantami i wojskiem. Siły bezpieczeństwa weszły do jednego z domów.
Brytyjska policja poinformowała w środę, że udało się jej ustalić tożsamość wszystkich ofiar zamachu. Nazwiska zostaną formalnie ogłoszone w najbliższych dniach, w miarę wystawiania aktów zgonu. Policja zapewniła, że wszystkie rodziny zostały otoczone opieką.
Bezdomny mężczyzna bohaterem zamachów w ManchesterzeW poniedziałek wieczorem w Manchesterze doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 119 zostało rannych. Zamachowiec samobójca zdetonował bombę po koncercie Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena. W środę rano polski MSZ poinformował, że wśród zabitych jest co najmniej dwoje Polaków, a jeden obywatel RP pozostaje pod opieką lekarzy.
RadioZET.pl/PAP/MAAL
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET