33-latek twierdzi, że nagrał anioła. "To znak od mojego zmarłego taty"
33-letni mieszkaniec Leicestershire w Anglii uważa, że udało mu się nagrać anioła. Wideo zostało opublikowane w sieci i szybko zyskało dużą popularność. "Możecie dostrzec jego skrzydła" - przekonuje mężczyzna. Jego zdaniem zjawa to znak od zmarłego ojca.
Robert Mansfield z Leicestershire w Anglii przekonuje, że zobaczył i nagrał anioła. Tajemnicza sytuacja miała miejsce, gdy jego 31-letnia partnerka wraz z 7-letnim synem zbliżali się do mieszkania. Wówczas kamera umieszczona przed drzwiami zarejestrowała smugę, która pojawiła się i szybko zniknęła.
33-latek z Leicestershire twierdzi, że smuga to w rzeczywistości anioł. Mansfield postanowił umieścić nagranie w mediach społecznościowych, gdzie wywołało ono ożywioną dyskusję. "Widać skrzydła, a jeśli spojrzysz uważnie, zobaczysz jasne światła. Gdy zniknie, latarnie też się ściemniają" - napisał.
Anglia. 33-latek twierdzi, że nagrał anioła. Wideo
Co więcej, mężczyzna podkreślił, że nie przestraszył się rzekomej zjawy. Uznał ją za znak od zmarłego ojca. - Ostatnio mieliśmy ciężki okres, więc widok czegoś takiego sprawia, że myślisz, że ktoś cię pilnuje - powiedział w rozmowie z "New York Post". - Zawsze mówimy, że mój tata jest aniołem stróżem moich dzieci, więc gdy widzę coś takiego, serce się raduje - dodał.
Film podzielił jednak internautów. Część jest zdania, że "zjawa" to tak naprawdę odbicie światła od jasnej kurtki chłopca, który właśnie wchodził do mieszkania. Inni twierdzą z kolei, że na nagraniu wyraźnie widać istotę ze skrzydłami. "To zdecydowanie nie jest odbicie, ponieważ widać, jak anielskie skrzydła trzepoczą" - czytamy w jednym z komentarzy.
- Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego. To było niesamowite i dodało nam otuchy - ocenił w rozmowie z mediami Robert Mansfield. Dodał, że wielokrotnie chłopiec w tej samej kurtce wchodził do domu, ale nigdy żadna smuga nie została zarejestrowana przez kamerę.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET