Cmentarzysko samochodów w "strefie zero". Dotarł tam reporter Radia ZET

2 min. czytania
05.11.2024 14:53
Obserwuj nas na Google

Reporter Radia ZET Maciej Bąk dotarł do Sedaví pod Walencją, gdzie tydzień po dramatycznej powodzi w Hiszpanii ciągle trwa wielkie sprzątanie. To jedno z kilku miast leżących w tzw. strefie zero, miejscu, gdzie wielka woda płynęła najsilniej. Jak teraz wygląda krajobraz po kataklizmie?

Sedaví pod Walencją
fot. Radio ZET

Sedaví tydzień po powodzi. "Potrzebujemy dużo ludzi do pomocy"

– Po wejściu do Sedaví pierwsze co widać to cmentarzysko samochodów. Zwieziono je z ulic, gdzie tamowały przejście. Teraz leżą jeden na drugim, jak na złomowisku. W centrum miasta zastałem bardzo ponury widok, bo powódź zniszczyła tu dziesiątki małych biznesów, jak sklep z biżuterią rodziny Lucii Marti – relacjonuje nasz specjalny wysłannik Maciej Bąk. – Potrzebujemy dużo ludzi do pomocy, bo samymi rodzinnymi siłami tego nie ogarniemy, ale jesteśmy silni i działamy – mówi kobieta. – Teraz przynajmniej mamy wodę i prąd, więc jest lepiej, przynajmniej jesteśmy w stanie przetrwać – dodaje Jorge i wspomina, że między wtorkiem a niedzielą Sedaví wyglądało jak cofnięte do średniowiecza.

Wielka woda wymiotła całe wyposażenie z niektórych sklepów odzieżowych, zakładów fryzjerskich i aptek. W Sedaví są też jednak miejsca, które częściowo ocalały - one mogą się otworzyć już za kilka dni.

Hiszpański rząd ogłasza pomoc dla ofiar powodzi

Premier Pedro Sánchez ogłosił we wtorek na konferencji prasowej, że rząd Hiszpanii przeznaczy łącznie 10,6 mld euro na wsparcie dla ofiar gwałtownych powodzi, w wyniku których zginęło ponad 200 osób. Pomoc obejmie 78 gmin, w tym 75 w prowincji Walencja, dwie w Kastylii-La Manchy i jedną w Andaluzji. Zakłada ona m.in. wypłaty w łącznej wysokości 838 mln euro dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz samozatrudnionych, linię gwarancyjną w wysokości 5 mld euro dla kredytów dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, odroczenie spłaty zobowiązań oraz inne formy ulg i pomocy. Rodziny otrzymają od 20 tys. do 60 tys. euro na naprawę domów i do 10,3 tys. euro na zakup mebli i urządzeń gospodarstwa domowego. Rząd zapowiedział, że złoży wniosek do Komisji Europejskiej o pomoc z Europejskiego Funduszu Solidarności, stworzonego dla wsparcia krajów, które ucierpiały w wyniku klęski żywiołowej.

Przypomnijmy, że od kilku dni wśród obywateli Hiszpanii narastał gniew w związku z brakiem odpowiednich ostrzeżeń przed zbliżającą się katastrofą powodziową i opieszałą reakcją władz na jej skutki. W niedzielę Sánchez został fizycznie zaatakowany przez tłum w miejscowości Paiporta pod Walencją, w której zginęło kilkadziesiąt osób.  W stronę pary królewskiej tłum rzucał błotem, a nawet kamieniami.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET