Co się wtedy wydarzyło między Trumpem i Melanią? “To nie był przypadek”

2 min. czytania
23.01.2025 13:34
Obserwuj nas na Google

Podczas ceremonii inauguracji na prezydenta USA Donald Trump próbował pocałować swoją żonę Melanię w policzek, jednak rondo jej kapelusza mu to uniemożliwiło. Niezręczny "powietrzny pocałunek" stał się źródłem wielu żartów i domysłów. Ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora wyjaśnia, co to mogło oznaczać. - Dobór kapelusza nie był przypadkowy - mówi  w rozmowie z RadioZET.pl.

Prezydent elekt USA Donald Trump całuje Melanię Trump na ceremonii inauguracji w Waszyngtonie, 20 stycznia 2025 r. Ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora
fot. Kevin Lamarque/Associated Press/East News, Pawel Wodzynski/East News
  • Podczas ceremonii inauguracji Donald Trump próbował pocałować w policzek swoją żonę Melanię, jednak rondo jej kapelusza mu to uniemożliwiło
  • Niezręczna próba pocałunku szybko obiegła cały internet i stała się źródłem wielu domysłów
  • Ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora analizuje, co Melania Trump próbowała zakomunikować. - Dobór kapelusza nie był przypadkowy - mówi w rozmowie z RadioZET.pl

Niezręczny pocałunek Donalda i Melanii Trump

Niezręczna próba pocałunku Donalda Trumpa z Melanią podczas ceremonii zaprzysiężenia odbiła się szerokim echem na całym świecie. Gdy Trump próbował pocałować żonę w policzek, rondo jej kapelusza mu to uniemożliwiło. Według eksperta to nie był przypadek. - To stało się symbolem wielu domysłów. Dla Melanii Trump moda i ubiór są narzędziem komunikacji, więc dobór jej kapelusza nie był przypadkowy – ocenia w rozmowie z RadioZET.pl ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora.

- Melania ukrywała swoją twarz. Moim zdaniem Trumpowie z jednej strony bardzo mocno podkreślają wartości rodzinne, z drugiej Melania ubiorem podkreśliła swój dystans do męża - mówi dr Sibora. Ekspert dodaje, że już podczas wcześniejszych wydarzeń między Trumpami nie było widać chemii.

Redakcja poleca

Melania dystansuje się od Donalda Trumpa

- Moim zdaniem ona po prostu wykonuje rolę pierwszej damy. Za dużo było tych niemiłych sytuacji między nimi, takich jak skandal wokół aktorki filmów pornograficznych Stormy Daniels. Myślę, że podczas inauguracji Melania chciała powiedzieć, że wcale się ze swoim mężem nie utożsamia. Ona tylko spełnia warunki układu małżeńskiego. Już przy pierwszej prezydenturze Trumpa widać było, że jego związek z Melanią opiera się na ścisłej intercyzie - podkreśla dr Sibora.

Prezydent elekt USA Donald Trump całuje Melanię Trump na ceremonii inauguracji w Waszyngtonie, 20 stycznia 2025 r.
Fot. Rex Features/East News
Prezydent elekt USA Donald Trump całuje Melanię Trump na ceremonii inauguracji w Waszyngtonie, 20 stycznia 2025 r.

Ekspert dodaje jednak, że podczas składania przysięgi można było przez kilka sekund dostrzec na twarzy Melanii Trump radość i ulgę. - Być może miało to związek z myślą o dzieciach albo tym, że przechodzi do historii – komentuje ekspert. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET