Dron rozbił się w kraju NATO. Poderwano myśliwce
W nocy ze środy na czwartek, w trakcie rosyjskiego ataku na Ukrainę, jeden z dronów wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii. Jak przekazało tamtejsze ministerstwo obrony, miał rozbić się w niezamieszkanym terenie w południowo-wschodniej części kraju. Nie zostały odnotowane ofiary i szkody materialne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęły rumuńskie siły zbrojne po wykryciu drona.
- Gdzie dokładnie spadł dron na terytorium Rumunii.
- Jaki był efekt uderzenia bezzałogowca o ziemię.
- Jakie były skutki nocnych ataków Rosji na Ukrainę.
Dron spadł na terytorium Rumunii
W komunikacie ministerstwa obrony Rumunii poinformowano o wykryciu o godzinie 2.23 czasu lokalnego (1.23 w Polsce) grupę celów powietrznych przy granicy z Ukrainą, na północ od okręgu Tulcza. W związku z tym monitorowano sytuację i poderwano dwa samoloty F-18 należące do hiszpańskich sił powietrznych i śmigłowiec IAR-330 SOCAT rumuńskiego wojska.
Jak dodano, o godzinie 3.21 dron wleciał do rumuńskiej przestrzeni powietrznej w odległości około 13 kilometrów na wschód od miasta Gałacz. Po trzech minutach załoga śmigłowca poinformowała, że bezzałogowy statek powietrzny rozbił się około 4 kilometry na północny wschód od miejscowości Grindu w okręgu Tulcza, na terenie niezamieszkałym.
Zmasowany atak Rosji na Ukrainę
Po tym, jak dron uderzył o ziemię, wybuchł pożar, który sam wygasł. Rumuński resort obrony przekazał, że wojskowa ekipa poszukiwawcza będzie na miejscu uderzenia zabezpieczała teren. To kolejny incydent z udziałem drona w Rumunii w ostatnich miesiącach.
Władze w Kijowie poinformowały o tym, że w nocnych atakach wojsk rosyjskich na miasto zginęło co najmniej 12 osób, a kilkadziesiąt jest rannych. Od kilku godzin w mieście trwa alarm przeciwlotniczy. Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji ukraińskiego rządu przekazało, że ukraińska stolica została zaatakowana przez Rosję ciężkimi dronami, rakietami balistycznymi i pociskami manewrującymi.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET