`

Dwójka rosyjskich turystów zginęła na Filipinach. Jedno ciało znaleziono bez ręki

1 min. czytania
28.02.2025 07:27
Obserwuj nas na Google

Tragicznie zakończył się kurs nurkowania dla grupy rosyjskich turystów na Filipinach. Kiedy silny prąd porwał czwórkę z nich, tylko dwójka bezpiecznie dotarła do łodzi. Poszukiwania pozostałych utrudniała obecność rekinów, jedno z ciał zostało znalezione bez ręki, prawdopodobnie po ataku drapieżnika.

Dwóch rosyjskich turystów zginęło podczas nurkowania
fot. Associated Press/East News
  • Dwóch rosyjskich turystów zginęło na Filipinach
  • Ciało jednego z nich został odnaleziony bez ręki
  • Rozpoczęło się dochodzenie w tej sprawie

Filipiny. Dwóch rosyjskich turystów zginęło podczas nurkowania

Filipińska straż przybrzeżna poinformowała o śmierci dwóch rosyjskich turystów, którzy zginęli podczas nurkowania w oceanie w pobliżu wyspy Verde w północno-zachodniej części Filipin. W wyłowionym przez służby ratunkowe ciele jednego z nich brakowało ręki.

Jak wynika z relacji filipińskich mediów, czterech rosyjskich turystów wraz z instruktorem nurkowało w czwartek w pobliżu popularnej wyspy Verde, kiedy silny prąd porwał całą grupę. Dwoje z nich bezpiecznie dotarło do zacumowanej w pobliżu łodzi. Instruktor wraz z innym nurkami i ratownikami straży przybrzeżnej podjęli natychmiast poszukiwania pozostałych zaginionych Rosjan. Jednego z mężczyzn odnaleziono i wysłano do szpitala, gdzie potwierdzono jego zgon.

Odnalezienie ciała drugiej ofiary okazało się trudne ze względu na obecność w okolicy dużej liczby rekinów – podała stacja ABS-CBN. Po kilku godzinach zlokalizowano zaginionego mężczyznę, a po wyciągnięciu ciała z wody, okazało się, ofiara nie miała prawej ręki. Dowódcy placówki straży przybrzeżnej podejrzewa, że mężczyzna stracił dłoń w wyniku ataku rekinów.

Według agencji AP podjęto dochodzenie w sprawie, a straż przybrzeżna ma omówić z lokalnymi urzędnikami sposoby zapobiegania takim śmiertelnym incydentom na wyspie Verde.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET