Na Morzu Czerwonym doszło w nocy z soboty na niedzielę do poważnego incydentu. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Francji przekazał na Twitterze, że fregata wielozadaniowa Langwedocja francuskiej marynarki wojennej otworzyła ogień i zestrzeliła dwa drony. W komunikacie wyjaśniono, że bezzałogowce miały lecieć w stronę okrętu z wybrzeży Jemenu.
Morze Czerwone. Francuski okręt otworzył ogień
Wiadomo, że francuski okręt znajdował się około 110 kilometrów od wybrzeży Jemenu. "9 grudnia fregata wielozadaniowa Langwedocja (FREMM) francuskiej marynarki wojennej zestrzeliła dwa drony, które leciały prosto w jej stronę, nadlatując z wybrzeży Jemenu. Przechwycenie i zniszczenie tych dwóch zagrożeń miało miejsce z soboty na niedzielę" - brzmi treść komunikatu.
To nie jedyny incydent na Morzu Czerwonym w ostatnim czasie. Na przełomie listopada i grudnia amerykański okręt wojenny oraz statki handlowe zostały zaatakowane. Doniesienie potwierdził Pentagon, który doprecyzował, że zaatakowany został okręt USS Carney. W komunikacie twierdzono, że atak mógł być elementem eskalacji wojny Izraela z Hamasem.
Pentagon nie określił, skąd został przeprowadzony atak. W ocenie ekspertów dokonali go rebelianci Huti przebywający w Jemenie. Te doniesienia potwierdził poniekąd rzecznik wojskowy Huti. Przyznał, że atak został przeprowadzony, podkreślał jednak, że jego celem były dwa izraelskie statki.
Źródło: Radio ZET/Interia
- Hołownia: Umowy podpisane przez tymczasowy rząd PiS mogą być unieważnione
- Kiedy zakończy się wojna w Ukrainie? Ekspert: Putin chce poczekać jeszcze rok
- Ambasador Izraela w Polsce: prowadzimy wojnę z barbarzyństwem
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET