Obserwuj w Google News

Koszmarna śmierć w górach. Turysta zginął na "najlepszej atrakcji na szlaku"

2 min. czytania
20.09.2023 14:51
Zareaguj Reakcja

42-letni Brytyjczyk zginął podczas wspinaczki na szczyt góry Donnerkogel w Austrii. Mężczyzna spadł z wiszącej drabiny, która określana jest jako "najlepsza atrakcja i ostateczny zastrzyk adrenaliny". 

Turysta zginął w górach
fot. ClickAlps/EAST NEWS

"New York Post" donosi o tragicznym finale górskiej wyprawy. Do koszmaru doszło na słynnej wiszącej drabinie, która łączy dolną część góry Donnerkogel z jej wyższą partią. 42-letni Brytyjczyk podjął wyzwanie i chciał się dostać na szczyt popularny wśród turystów, którzy chętnie się tam fotografują. 

Turysta zginął w górach. Runął z ogromnej wysokości

Niestety, gdy mężczyzna próbował pokonać 50-metrową wiszącą drabinę, stracił równowagę i spadł z wysokości niemal 100 metrów. Do akcji natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Na miejsce wysłano dwa helikoptery i wielu funkcjonariuszy. Niestety, gdy dotarli do Brytyjczyka, ten już nie żył. 

Śledczy, którzy badali sprawę poinformowali, że śmierć mężczyzny zakwalifikowano jako wypadek i nie ma podejrzeń udziału osób trzecich w incydencie. 

Redakcja poleca

Turyści uwielbiają fotografować się na szczycie

Drabina, na której doszło do wypadku promowana jest jako "najlepsza atrakcja dla miłośników wspinaczki na Zwieselalm". Cała wyprawa na szczyt składa się z czterech etapów, a drabinę określono jako "najwyższy zastrzyk adrenaliny". Trasa oceniana jest jako umiarkowanie trudna i nie jest zalecana dla początkujących. 

Mimo tego, że by dotrzeć na szczyt, należy pokonać trudną trasę, to jest to miejsce popularne wśród turystów, którzy chętnie dzielą się zdjęciami w mediach społecznościowych.

Nie przegap