Kreml pokazał nowy podręcznik do historii. Lista absurdów poraża
Ukraina to państwo ultranacjonalistyczne, pełnoskalowa inwazja miała chronić ludność Donbasu, a "Rosja to kraj bohaterów" - to tylko niektóre absurdalne tezy z najnowszego państwowego podręcznika do historii w rosyjskich szkołach. Zupełnie zmieniono w nim rozdziały od lat 70. ubiegłego stulecia i dodano nowy o wojnie w Ukrainie.
Kreml coraz mocniej przykręca śruby propagandy, całymi garściami sięgając po wzorce rodem ze Związku Radzieckiego. Rosyjskie władze nie odpuszczają nawet dzieciom i nastolatkom, jeśli chodzi o putinowską propagandę. W poniedziałek miejscowe media poinformowały o nowym wydaniu podręcznika do historii dla 10. i 11. klasy (dwie ostatnie w cyklu kształcenia podstawowego).
Jak poinformował serwis Ukraińska Prawda, powołując się na rosyjskie media, w podręczniku praktycznie na nowo napisano rozdziały o najnowszej historii Rosji i Związku Radzieckiego od lat 70. ubiegłego stulecia. Dodano również nową część o wydarzeniach po pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę. Lista absurdalnych narracji, które umieszczono w podręczniku, może przyprawić o ból głowy.
Rosja. Nowy podręcznik do historii. Czym Putin indoktrynuje uczniów?
Według autorów, wśród których jest między innymi doradca Putina i były minister kultury Władimir Miedinski, Rosja na początku XXI wieku „zakładała, że zimna wojna się skończyła”, a swoją przyszłość oprze na rozwoju „dobrosąsiedzkich stosunkach z USA i Zachodem”. "Jednak wzmocnienie Rosji na początku lat dwutysięcznych nie odpowiadało Stanom Zjednoczonym" - napisano.
W podręczniku wysnuto tezę, że Zachód podgrzewał antyrosyjskie nastroje w byłych republikach radzieckich oraz zaangażował się w "kolorowe rewolucje". Samą Ukrainę określono jako państwo "ultranacjonalistyczne", gdzie "wszystko, co rosyjskie spotyka się ze sprzeciwem, a opozycja jest zakazana". Co więcej - niepodległość Ukrainy została określona mianem "tak zwanej".
Pełnoskalową inwazję Kremla, w podręczniku nazywaną po linii propagandy Putina "operacją specjalną", argumentowano „ochroną Donbasu i prewencyjnym zabezpieczeniem Rosji”. Twierdzono, że „Zachód obsypał ukraiński reżim pieniędzmi i bronią” oraz „wprowadził nielegalne sankcje wobec Rosji”.
W sekcji „Rosja to kraj bohaterów” autorzy argumentowali, że "Donbas był skąpany we krwi przez dziewięć lat”. „Mieszkańców Donbasu nazywano terrorystami, ponieważ chcieli pozostać Rosjanami” - dodano. Z kolei naród rosyjski nazywano „Wielkimi Rosjanami, Tatarami, Ukraińcami, Dagestańczykami i Baszkirami”.
Putinowski podręcznik rozsiewa kłamstwa, że „specjalna operacja wojskowa zjednoczyła społeczeństwo, ludzi w każdym wieku i wszystkich zawodów”. Co więcej - zamieszczono kod QR do linku z całym przemówieniem Władimira Putina z 24 lutego 2022 roku, w którym ogłasza inwazję na Ukrainę, odmawiając przy tym władzom w Kijowie prawa do samostanowienia.
Nowy podręcznik do historii ma trafić do 650 tys. uczniów, którzy od września zaczną w Rosji nowy rok szkolny. Przygotowanie publikacji pełnej kłamstw i putinowskiej propagandy zajęło pięć miesięcy.
RadioZET.pl/Ukraińska Prawda
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET