Najkrwawszy nalot na Liban. Bilans ofiar przeraża
Co najmniej 182 osoby zginęły, a ponad 700 zostało rannych w izraelskich nalotach na południe Libanu w poniedziałek - przekazało ministerstwo zdrowia w Bejrucie. Izraelska armia poinformowała, że jej lotnictwo uderzyło w ponad 300 celów Hezbollahu w południowym Libanie i zapowiedziało kolejne ataki.
Liban. Izrael zaatakował południe kraju. Blisko 200 ofiar
W poniedziałek trwa najbardziej krwawy nalot na Liban od czasu rozpoczęcia jesienią 2023 r. wzajemnych ostrzałów między Hezbollahem a Izraelem. Według resortu zdrowia, wśród ofiar są kobiety i dzieci. Wcześniej informowano o co najmniej 100 zabitych i ponad 400 rannych. W ostatnich dniach zwiększyła się intensywność i zasięg ataków, osiągając nienotowany od miesięcy poziom.
Rzecznik izraelskich sił zbrojnych kontradmirał Daniel Hagari podkreślił po ataku, że "w każdym zaatakowanym libańskim domu była broń Hezbollahu". Zapowiedział też kontynuację bombardowań i wezwał mieszkańców położonej na północy Doliny Bekaa, by "natychmiast ewakuowali się z obszarów, na których Hezbollah przechowuje broń".
Wcześniej w poniedziałek izraelskie siły zbrojne ostrzegły, że będą bombardować również domy, w których magazynowana jest broń Hezbollahu i wezwały ludność cywilną, by jak najszybciej oddaliła się z miejsc wykorzystywanych przez tę grupę. Podano, że łącznie uderzono już w ponad 300 celów. - Było to pierwsze ostrzeżenie tego rodzaju podczas trwających niemal rok wzajemnych uderzeń - zwróciła uwagę agencja AP. Wiadomość rozpowszechniano m.in. przez SMS-y. Libański minister informacji Ziad Makari określił te działania jako "wojnę psychologiczną". Jedna z firm telekomunikacyjnych potwierdziła wysłanie 80 tys. takich wiadomości.
Hezbollah ogłosił, że wystrzelił w poniedziałek na Izrael kilkadziesiąt rakiet. Jak poinformowało wojsko, niektóre z nich zostały strącone, pięć osób zostało lekko rannych. Lotnictwo zaznaczyło w poniedziałek rano, że izraelski atak miał charakter wyprzedzający; wcześniej uzyskano informacje o przygotowaniach Hezbollahu do ostrzału rakietowego północy kraju.
Hezbollah zaczął swoje regularne ostrzały 8 października 2023 r., by wesprzeć walczący z Izraelem w Strefie Gazy palestyński Hamas. Naloty ze strony wspieranej przez Iran grupy spotykają się z kontruderzeniami. Dotychczas po stronie libańskiej w ostrzałach zginęło ponad 600 osób, głównie bojowników Hezbollahu, po izraelskiej - kilkudziesięciu cywilów i wojskowych.
Ataki wymusiły także ewakuację z obu stron granicy ponad 100 tys. osób. W zeszłym tygodniu izraelski rząd uznał powstrzymanie uderzeń Hezbollahu na północ kraju i umożliwienie powrotu dziesiątkom tysięcy ewakuowanych za oficjalny cel wojny. Minister obrony Joaw Galant ogłosił zaś rozpoczęcie "nowej fazy wojny". "Izrael nie chce wojny, ale mamy prawo do obrony naszej ludności, to nasz obowiązek" - powiedział prezydent Icchak Hercog cytowany w poniedziałek przez portal Times of Israel.
Źródło: Radio ZET/PAP/X/TimesofIsrael
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET