"Wszystko zgasło, nie wiedzieliśmy". Tak wyglądał blackout na Bałkanach
- Przez pierwsze dwie godziny nie wiedzieliśmy co się dzieje. Po prostu nic nie było - powiedziała w rozmowie z reporterem Radia ZET Maciejem Trojanowskim pani Agnieszka, Polka, która mieszka w Sarajewie. Na Bałkanach doszło w piątek do potężnego blackoutu.
Blackout na Bałkanach
W piątek 21 czerwca na Bałkanach doszło do potężnego blackoutu. Awaria systemu sprawiła, że spora część regionu Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry i Albanii pozostawała bez prądu. Agencja Reutera, powołując się na oświadczenie CEDIS, przedsiębiorstwa energetycznego w Czarnogórze, podała, że "niemal całe terytorium kraju pozostaje bez prądu".
Chorwacki koncern HEP - którego komunikat również cytuje Reuters - podawał z kolei, że przerwy w dostawie prądu w niektórych częściach kraju "były spowodowane międzynarodowymi zakłóceniami, które dotknęły kilka państw”. „Chorwacki operator systemu przesyłowego prowadzi analizę z operatorami systemów krajów sąsiadujących w celu ustalenia przyczyny”. Zaznaczono, że uruchomione zostały moce produkcyjne, by zapewnić „dostawy w możliwie najkrótszym czasie”.
"Nie wiedzieliśmy co się dzieje"
Reporter Radia ZET Maciej Trojanowski rozmawiał z Agnieszką Čelik - Polką, która mieszka w Sarajewie. Kobieta opowiedziała, jak to wyglądało z jej perspektywy.
- Około godziny 12:30 wszystko zgasło. Po prostu nic nie było - powiedziała. Wyjaśniała, że największym problemem braku prądu była temperatura. - Tu jest blisko 40 stopni, więc żywność w lodówkach, czy produkty w sklepach nie miały szans - mówiła. Kobieta wyjaśniła też, że blackout "był całkowicie nieoczekiwany". - Przez pierwsze dwie godziny nie wiedzieliśmy co się dzieje. Po prostu nic nie było. Później poowli ludzie zaczęli się przełączać na swój pobór - mówiła. Dodała, że dużo gospodarstw w Sarajewie posiada własne agregaty, dzięki czemu po jakimś czasie udało się uzyskać dostęp do internetu, a co za tym idzie do informacji. Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET