Niebezpieczny gatunek pojawił się w Bałtyku. Niemcy ostrzegają. "Powoduje silny ból"
Są małe, ale niebezpieczne. Kontakt z nimi może skończyć się nawet poważnymi poparzeniami. Mowa o nowym gatunku meduz, które pojawiły się w Bałtyku w cieśninie Oresund pomiędzy Danią a Szwecją. Niemieckie media obawiają się, że te organizmy mogą niebawem pojawić się również w wodach bliżej naszej części morza.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego meduzy gonionemus vertens są groźne dla ludzi.
- Z czego wynika trudność w badaniu tych organizmów.
- Co zrobić, kiedy poparzy cię meduza.
Nowy gatunek meduzy w Bałtyku. Powoduje silny ból
Meduzy w Bałtyku to często spotykany widok. Parzydełkowce można spotkać również w polskich kurortach. Chełbia modra, czyli najczęściej występujący w naszej części morza gatunek, nie jest groźny dla człowieka. Okazuje się jednak, że w Skandynawii natrafiono na przedstawiciela gatunku gonionemus vertens, z którym kontakt może prowadzić do bardzo nieprzyjemnych skutków.
Na meduzę natrafiono w cieśninie Oresund pomiędzy Danią a Szwecją. Sprawą zainteresowały się niemieckie media, ze względu na bliskość wód skandynawskich. - Gonionemus vertens powoduje u ludzi silny ból, który może utrzymywać się przez wiele dni po kontakcie. Sama nie miałam bliskiego kontaktu, więc mogę jedynie przedstawić relacje świadków. Jeśli doznasz urazu w wyniku zetknięcia z taką meduzą i ból będzie nie do zniesienia lub wystąpią inne objawy, powinieneś zwrócić się o pomoc lekarską - tłumaczy niemiecka badaczka Ina Stoltenberg, cytowana przez portal wa.de.
Na szczęście meduzy nie stanowią zagrożenia dla ludzkiego życia. Okazuje się, że dużo osób pływa w morzu, nawet nie odczuwając ich obecności. Kontakt z nimi może jednak wiązać się dużym bólem. - Do tej pory nie odnotowano żadnych poważnych incydentów z udziałem meduzy, a występowanie tego organizmu jest bardziej naturalne dla wód morskich o wyższym zasoleniu niż dla wschodniej części Morza Bałtyckiego - uspokaja naukowczyni.
Czy meduzy dotrą do naszej części Europy?
Na ten moment nie wiadomo, czy meduzy dopiero co pojawiły się w Bałtyku, czy też są w fazie rozprzestrzeniania. Takie rozeznanie utrudnia przede wszystkim ich mały rozmiar. Według szwedzkiego dziennika "Aftonbladet" ten gatunek parzydełkowców jest znany europejskim badaczom już od wielu dekad, dlatego nie należy panikować. Nie ma również żadnych oficjalnych raportów, które potwierdzałyby obecność meduzy w niemieckim akwenie Morza Bałtyckiego.
Źródło: Radio ZET/ wa.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET