`

Polscy żołnierze w Ukrainie? Odważna propozycja byłego ministra spraw zagranicznych

2 min. czytania
01.03.2025 14:16
Obserwuj nas na Google

- Polska powinna pełnić rolę łącznika między USA a UE - mówi prof. Jacek Czaputowicz. Według niego polscy żołnierze powinni wziąć udział w misji pokojowej w Ukrainie. Ekspert zwraca też uwagę na jeden aspekt, który może przekonać Donalda Trumpa do zmiany podejścia do Kijowa.

Polscy żołnierze w Żaganiu, 24 marca 2024 r. Były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz
fot. NewsLubuski/East News, Pawel Wodzynski/East News
  • Według byłego ministra spraw zagranicznych Polska powinna wziąć udział w misji pokojowej w Ukrainie
  • Prof. Czaputowicz ostrzega, że w przeciwnym razie stracimy zarówno swoją pozycję w Ukrainie, jak i w UE
  • Według niego "jesteśmy pasażerem na gapę", ponieważ oczekujemy bezpieczeństwa, a nie chcemy zbyt dużo ryzykować, aby to osiągnąć

Czaputowicz: Polska powinna uczestniczyć w misji pokojowej w Ukrainie

- Polska powinna pełnić rolę łącznika między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, ale chcąc to osiągnąć, musi być silnym i aktywnym uczestnikiem europejskich inicjatyw bezpieczeństwa – mówi były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz.

- Oczywiście dla Polski relacje transatlantyckie mają bardzo ważne znaczenie i powinniśmy być łącznikiem między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Ale żeby być tym łącznikiem, musimy być w Unii Europejskiej silni. Jeśli deklarujemy, że nigdy nie będziemy uczestniczyć w misji pokojowej, to tracimy wpływy zarówno w UE, jak i w samej Ukrainie — podkreśla Czaputowicz.

Redakcja poleca

Jego zdaniem Polska powinna zachować równowagę, współpracując z USA i jednocześnie nie bojkotując europejskich inicjatyw bezpieczeństwa. W innym przypadku grozi nam marginalizacja, ostrzega były minister spraw zagranicznych. - Nie siedzimy na dwóch stołkach, raczej jesteśmy pasażerem na gapę - tzn.: nic nie ryzykować, nie wspierać Ukrainy w sensie wysyłania wojsk, ale czerpać profity z tego, że ktoś inny załatwi sprawę bezpieczeństwa - dodaje.

"Polska powinna wyjść z roli biernego obserwatora"

Czaputowicz zwrócił też uwagę na kluczową rolę opinii publicznej w kształtowaniu polityki USA. - Donald Trump jest wrażliwy na głos społeczeństwa i międzynarodowe nastroje. Jeśli pojawi się wyraźny nacisk na zapewnienie stabilizacji Ukrainie po zakończeniu wojny, Trump może dostosować swoje stanowisko - mówi  prof. Czaputowicz.

Były szef MSZ ostrzegł również przed zbyt pasywną postawą Polski, która może zostać wykorzystana przez Rosję. - Nasza negatywna postawa daje argument Rosjanom. Minister spraw zagranicznych Rosji,  Siergiej Ławrow podkreślał, że Rosja nie zgodzi się na żadną misję stabilizacyjną, ale właśnie Stany Zjednoczone muszą wynegocjować tę możliwość, bo prezydent Trump deklarował chęć zapewnienia Ukrainie bezpieczeństwa - argumentuje ekspert.

Według niego Polska powinna wyjść z roli biernego obserwatora. - Nie możemy czekać. Jeśli chcemy realnie wpływać na sytuację w regionie, musimy być gotowi do aktywnego uczestnictwa w kształtowaniu powojennego ładu na Ukrainie - podsumował prof. Czaputowicz.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET