Potworna zbrodnia Rosjan. Uderzyli, gdy udzielano pomocy humanitarnej
W brutalnym ataku Rosjan w czasie udzielania pomocy humanitarnej w Orichowie na południu Ukrainy zginęły cztery osoby – powiedział w poniedziałek Jurij Małaszko, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej.
Kolejna zbrodnia Rosjan w trakcie wojny w Ukrainie. Agresorzy po raz kolejny bez żadnych zahamowań zaatakowali miejsce pomocy humanitarnej, i to w czasie, gdy dostarczano cywilom niezbędne produkty.
Ukraina. Brutalny atak Rosji w czasie pomocy humanitarnej. Zginęły 4 osoby
Rosjanie zrzucili bombę lotniczą na budynek w Orichowie, które znajduje się na pierwszej linii frontu. Zbrodniarzom nie przeszkadzało specjalne oznakowanie. "Na skutek wybuchu zginęły cztery osoby, a 11 innych zostało rannych" - podało następnie MSW Ukrainy.
Jak podał w serwisie Telegram szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, "na miejscu zginęły cztery osoby: 43-, 45- i 47-letnie kobiety oraz 47-letni mężczyzna". "Jedenastu mieszkańców Orichowa trafiło do szpitala z obrażeniami o różnym nasileniu" – podkreślił szef władz wojskowych obwodu na Zaporożu. Małaszko zapowiedział, że "wróg odpowie za każdą zbrodnię".
RadioZET.pl/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET