Obserwuj w Google News

Putin odpowiada na ultimatum Trumpa

Jakub Kedzior
2 min. czytania
01.08.2025 15:16

Władimir Putin w rozmowie z dziennikarzami po tym, jak spotkał się z Alaksandrem Łukaszenką, odniósł się do ultimatum postawionego Rosji przez Donalda Trumpa. Moskiewski przywódca stwierdził, że jeśli ktoś jest rozczarowany przebiegiem rozmów pokojowych, to ma po prostu zbyt wygórowane oczekiwania. 

Putin odpowiada na ultimatum Trumpa
fot. SAUL LOEB/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump wystosował ultimatum dla Rosji, grożąc surowymi cłami, jeśli do 8 sierpnia nie zostanie zawarte porozumienie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.
  • Władimir Putin nie przejął się ultimatum, stwierdzając, że osoby rozczarowane miały "wygórowane oczekiwania", i wyraził nadzieję na kontynuację rozmów między Kijowem a Moskwą.
  • Rosyjski dyplomata Dmitrij Poljanski oskarżył kraje nakłaniające do rozejmu o chęć dozbrojenia Ukrainy i skrytykował zachodnią presję jako "nielogiczną".

Putin odpowiada na ultimatum Trumpa

Jak już informowaliśmy, Donald Trump powiedział, że jeśli do 8 sierpnia nie zostanie zawarte porozumienie z Rosją w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, to nałoży on surowe cła na Moskwę i jej partnerów handlowych. To pierwsze tak wyraźne ultimatum dla Kremla od początku prezydentury Trumpa.

- Jestem rozczarowany prezydentem Putinem, tym co robi – nie ukrywał prezydent USA. Rosjanie jednak nie podeszli do tego ultimatum zbyt poważnie, choć odniósł się do niego Władimir Putin, który spotkaniu z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką powiedział dziennikarzom, że jeśli ktoś jest rozczarowany, to po prostu miał "wygórowane oczekiwania”.

Redakcja poleca

W swoim stylu zaznaczył, że cele Rosji pozostają niezmienne, a także iż ma nadzieję, że rozmowy na linii Kijów – Moskwa będą kontynuowane w celu poszukiwania kompromisów. Dodał, że negocjacje powinny być prowadzone w spokoju i bez kamer.

"Nielogiczna" propozycja dla Rosji

W podobnym tonie, jak Putin, wypowiadał się na forum ONZ rosyjski dyplomata Dmitrij Poljanski. On z kolei zarzucił krajom, które domagają się szybkiego rozejmu, że chcą tylko w tym czasie dozbroić Ukrainę i dać jej potrzebny oddech.

- Takich destrukcyjnych kroków jest ostatnio coraz więcej i to daje nam powód, by coraz bardziej wątpić w szczerość tych, którzy od samego początku wspierali i uzbrajali reżim kijowski po zęby – stwierdził rosyjski dyplomata. Przedstawiciel Kremla dodał przy tym, że zachodnia presja na to, by Rosja zaakceptowała zawieszenie broni, jest dla Moskwy "nielogiczna”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET