`

Roczna dziewczynka bawiła się z psem. Chwilę później już nie żyła

2 min. czytania
26.07.2023 13:40
Obserwuj nas na Google

Roczna dziewczynka zmarła po tym, jak podczas zabawy w ogrodzie pies wepchnął ją do basenu. Media podają, że było tam zaledwie 20 centymetrów wody. Wiadomo, że dziecko było pod opieką dziadka, który może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. 

Roczna dziewczynka utonęła w ogrodzie
fot. GoFoundMe

Prawdziwa tragedia rozegrała się w miniony czwartek 20 lipca w amerykańskim stanie Luizjana. "Daily Mail" podaje, że zaledwie roczna Navaeh Fugate bawiła się tego dnia w ogrodzie wraz z czteroletnią siostrą. 

Roczna dziewczynka utonęła w basenie. "Było tam 20 centymetrów wody"

W pewnym momencie do dziewczynki, która była pod opieką dziadka, podbiegł ich pies, który wepchnął ją do dziecięcego basenu. Było w nim zaledwie 20 centymetrów wody. Jak się okazało, to wystarczyło, by dziecko utonęło. 

Policja odebrała zgłoszenie o wypadku około godziny 20:15. Funkcjonariusze podają, że gdy dotarli na miejsce, dziewczynka wciąż miała puls. Niestety, później zmarła. 

Dziadek dziewczynki może usłyszeć zarzuty

Zrozpaczona matka podzieliła się tragiczną historią swojej córki w mediach społecznościowych. "Wolałabym, żebym to ja odeszła. Żałuję, że nie mogłam oddać ci powietrza z moich płuc [...] Chcę tylko znowu cię przytulić, chcę, żebyś znowu położyła głowę na moim ramieniu" - napisała. 

Rozżalona kobieta poprosiła też o pomoc. Założyła zbiórkę w serwisie GoFoundMe, na której zbiera pieniądze na pogrzeb swojego dziecka. "Potrzebuje wsparcia, by zapewnić mojemu dziecku godny pochówek" - napisała. Do tej pory udało się zebrać ponad 2,5 tys. dolarów.

"Daily Mail" podaje, że policja przygląda się dziadkowi, który w tragicznym dniu miał się opiekować dziećmi. Zostały od niego pobrane próbki do badań toksykologicznych. Niewykluczone, że mężczyzna zostanie oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/"Daily Mail"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET