Salahuddin S. doprowadzony do sądu. Nowe informacje od adwokata podejrzanego ws. Anastazji

1 min. czytania
21.06.2023 15:31
Obserwuj nas na Google

32-letni Bengalijczyk Salahuddin S. został doprowadzony do sądu w Kos. Polscy prokuratorzy byli obecni na jego przesłuchaniu. Podejrzanemu ma w środę zostać postawiony zarzut zabójstwa Anastazji. Taką informacje przekazał mi adwokat reprezentujący rodzinę w Grecji - powiedział PAP pełnomocnik rodziny Anastazji w Polsce mec. Jarosław Kowalewski. Z kolei adwokat podejrzanego przekazał, że 32-latek nie przyznaje się do winy.

Salahuddin S. doprowadzony do sądu w Kos
fot. Instagram, Protothema.gr (screen)

Główny podejrzany w sprawie o zamordowanie 27-letniej  Anastazji Rubińskiej na Kos, 32-letni mężczyzna z Bangladeszu, został w środę przed godz. 13 doprowadzony do sądu.  

Mec. Kowalewski zaznaczył, że jest w kontakcie z pełnomocnikiem rodziny Anastazji w Grecji, który potwierdził, że podejrzany 32-latek ma usłyszeć zarzut zabójstwa. Dotychczas postawione mu zarzuty są związane z porwaniem i gwałtem.

Redakcja poleca

Salahuddin S. doprowadzony do sądu w Kos

Jak zaznaczył, z władzami greckimi współpracują polscy prokuratorzy. - Z tego, co jest mi wiadome, byli przy czynnościach związanych z przesłuchaniem podejrzanego. Tak mi przekazał pełnomocnik - powiedział.

Obywatel Bangladeszu był w sądzie z wyznaczonym z urzędu prawnikiem. Jego adwokat przekazał, że Salahuddin S. utrzymuje, że jest niewinny i nie odbył stosunku seksualnego z dziewczyną.

Pełnomocnik rodziny Jarosław Kowalewski uważa, że "kluczowe dla wyjaśnienia sprawy jest to, co planuje podejrzany". - Zakładam, że na pewnym etapie śledztwa, kolokwialnie mówiąc, otworzy się i zacznie rozmawiać. Dowody są chyba jednoznaczne. Z faktu, że postawiono mu zarzut, nie można wyciągać daleko idących wniosków, ale wydaje się, że te okoliczności są bezsporne - ocenił we wtorek Kowalewski, cytowany przez TVN24.

RadioZET.pl/PAP/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET