Samolot po dwóch godzinach lotu zawrócił. Powodem okazał się problem z załogą
Samolot lecący z USA do Chin nagle zawrócił. Okazało się, że powodem nie były trudne warunki atmosferyczne czy też problemy techniczne. Pilot po dwóch godzinach lotu przypomniał sobie o paszporcie.
- Samolot zawrócił po 2 godzinach lotu z powodu braku paszportu pilota
- Pilot bez paszportu mógłby zostać deportowany po przylocie do Szanghaju
- Linie lotnicze przeprosiły za opóźnienia i zapewniły pasażerom rekompensatę
Po dwóch godzinach lotu samolot zawrócił. Oto powód
W przestrzeni powietrznej zdarzają się różne sytuacje. Bywa, że samolot ze względu na trudne warunki atmosferyczne czy też problemy techniczne, nagle musi zmienić trasę lub awaryjnie lądować. Lot United Airlines, który miał przemierzyć trasę z Los Angeles do Szanghaju, po dwóch godzinach został zawrócony. Dlaczego?
Do sytuacji doszło 22 marca. Lot nr 198 wystartował z Los Angeles planowo, a więc o godzinie 14, maszyna osiągnęła wysokość przelotową, a rejs przebiegał spokojnie. Osoby znajdujące się na pokładzie nie spodziewały się żadnych utrudnień. Boeing 787 Dreamliner po dwóch godzinach od startu zmienił jednak trasę. Samolot zawrócił, bo okazało się, że jeden z członków załogi zapomniał zabrać ze sobą paszportu.
Na lotnisku w San Francisco pasażerów czekały kolejne utrudnienia. Załoga, która odbywała pierwszy rejs, nie mogła kontynuować trasy po przerwie ze względu na konkretne procedury. Pasażerowie opuścili więc samolot i czekali na skompletowanie nowej załogi. Samolot ponownie wystartował z San Francisco dopiero o godzinie 21. To dla pasażerów oznaczało łącznie aż 7 godzin opóźnienia. Zainteresowani – jak donosi CNN – otrzymali co prawda od linii lotniczych bony na posiłki oraz rekompensatę, jednak niesmak po zbyt długiej podróży wypełnionej niedogodnościami pozostał. Przewoźnik przeprosił pasażerów za zaistniałą sytuację, okazał skruchę.
Dlaczego pilot musiał wrócić po paszport?
Dlaczego samolot nie mógł kontynuować podróży? Gdyby pilot bez stosownych dokumentów dotarł do Szanghaju, mógłby zostać zatrzymany i deportowany. To wpłynęłoby na sytuację linii lotniczych – najprawdopodobniej na linie nałożona zostałaby wysoka grzywna. Dlatego zadecydowano o zmianie trasy samolotu. W Chinach tego typu zasady przestrzegane są wyjątkowo restrykcyjnie.
Źródło: Radio ZET/Onet/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET