`

Sikorski zabrał głos po spotkaniu "koalicji chętnych". "Podkreśliłem"

2 min. czytania
17.08.2025 17:39
Obserwuj nas na Google

W trakcie niedzielnego spotkania "koalicji chętnych" na rzecz Ukrainy podkreśliłem, że trzeba wywierać nacisk na agresora, a nie na ofiarę agresji - poinformował wicepremier i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski we wpisie na platformie X.

Sikorski
fot. CARLOS JASSO/AFP/East News. X/Radosław Sikorski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Podczas wideokonferencji "koalicji chętnych" pomocy Ukrainie, Radosław Sikorski podkreślił konieczność wywierania nacisku na agresora, aby osiągnąć pokój, a nie na ofiarę agresji.
  • "Koalicja chętnych", zainicjowana przez premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, do której należy 33 państwa, spotkała się przed planowanymi rozmowami prezydenta Zełenskiego w Waszyngtonie.
  • Prezydent USA Donald Trump spotkał się z Władimirem Putinem na Alasce, lecz po rozmowach nie podano szczegółowych uzgodnień.

Sikorski: trzeba wywrzeć nacisk na agresora

W niedzielę odbyło się - w formie wideokonferencji - spotkanie przedstawicieli tzw. koalicji chętnych pomocy Ukrainie. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (który przebywał z wszytą w Brukseli), przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz czy premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Polskę na tym spotkaniu reprezentował Radosław Sikorski.

Zaraz po naradzie wicepremier i minister spraw zagranicznych opublikował w mediach społecznościowych wpis podsumowujący. "Zakończyło się spotkanie zachodniej Koalicji Chętnych na rzecz Ukrainy przed jutrzejszymi [poniedziałkowymi - red.] rozmowami w Waszyngtonie. Podkreśliłem, że aby nastał pokój, trzeba wywrzeć nacisk na agresora,a nie na ofiarę agresji" - napisał szef polskiej dyplomacji. Do wpisu dołączył zdjęcie z telekonferencji. 

Oglądaj

"Koalicja chętnych" została zawiązana 2 marca z inicjatywy premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera w celu opracowania kompleksowego planu wsparcia dla Ukrainy. Należą do niej 33 państwa. Niedzielne rozmowy przedstawicieli tego sojuszu odbyły się po piątkowym spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem na Alasce i przed wizytą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie zaplanowaną na poniedziałek.

Zełenski i zachodni przywódcy spotkają się z Trumpem

Zełenski uda się tam na zaproszenie Trumpa. W spotkaniu w Białym Domu uczestniczyć będą także Macron, Starmer, prezydent Finlandii Alexander Stubb i sekretarz generalny NATO Mark Rutte - poinformowały w niedzielę władze Francji, Finlandii i NATO. Wcześniej udział potwierdzili także szefowa KE i kanclerz Niemiec, a także premierka Włoch Giorgia Meloni. 

Redakcja poleca

W piątek prezydent Trump spotkał się z Putinem. Swoje spotkanie na Alasce określili jako "konstruktywne", ale po zakończonych rozmowach nie podali konkretnych uzgodnień. Trump zrelacjonował przebieg szczytu europejskim przywódcom podczas spotkania online. W rozmowie uczestniczył prezydent Zełenski, a Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki.

Później europejscy liderzy naradzali się we własnym gronie. Po spotkaniu, w którym wziął udział premier Donald Tusk, ukazało się wspólne oświadczenie sygnowane przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, szefa Rady Europejskiej Antonio Costę i liderów sześciu krajów europejskich, w tym szefa polskiego rządu. "Następnym krokiem muszą być dalsze rozmowy z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego" - przekazano.

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET