Strzelanina w pobliżu Białego Domu. Sprzeczne informacje ws. rannych żołnierzy

Bartłomiej Binaś
3 min. czytania
26.11.2025 23:24
Obserwuj nas na Google

Nie żyje dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej postrzelonych niedaleko Białego Domu - informował po tragicznej strzelaninie w Waszyngtonie gubernator Wirginii Zachodniej Patrick Morrisey. Później przekazał jednak, że otrzymuje sprzeczne informacje na temat stanu zdrowia żołnierzy. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że napastnik zapłaci wysoką cenę. Według FBI dwóch postrzelonych gwardzistów jest w stanie krytycznym. 

służby
fot. DANIEL SLIM/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Strzelanina przed stacją metra Farragut North w Waszyngtonie potwierdzona przez Kristi Noem.
  • Dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej postrzelonych. Głos zabrał prezydent USA Donald Trump.
  • Podejrzany o strzelaninę zatrzymany, śledztwo trwa, a lotnisko im. Ronalda Reagana czasowo wstrzymuje odloty.

Strzelanina w pobliżu Białego Domu

Gubernator stanu Wirginia Zachodnia Patrick Morrisey poinformował, że dwóch postrzelonych żołnierzy Gwardii Narodowej zmarło na skutek odniesionych ran. "Z wielkim smutkiem możemy potwierdzić, że obaj członkowie Gwardii Narodowej Wirginii Zachodniej, którzy zostali postrzeleni dziś w Waszyngtonie, zmarli na skutek odniesionych ran” - napisał Morrisey na platformie X. "Ci dzielni mieszkańcy Wirginii Zachodniej stracili życie, służąc swojemu krajowi" - dodał.

Kilkanaście minut później Morrisey dodał, że otrzymuje sprzeczne informacje ws. stanu zdrowia żołnierzy.

Według FBI dwóch postrzelonych gwardzistów jest w stanie krytycznym. Szef FBI Kashel Patel przekazał na konferencji prasowej, że zdarzenie będzie zakwalifikowane jako atak na funkcjonariusza federalnych organów ścigania. Oświadczył, że był to "haniebny czyn". Podejrzany o zaatakowanie żołnierzy został zatrzymany i również jest ranny. Nie wiadomo, kto go postrzelił. Policja powiadomiła, że nic nie wskazuje na to, by inne osoby były podejrzane w sprawie. Nie ujawniono też więcej informacji o domniemanym sprawcy ani jego motywie. Według policji postrzeleni gwardziści byli uzbrojeni. 

Jak informowaliśmy wcześniej, przed stacją metra Farragut North niedaleko Białego Domu w Waszyngtonie doszło do strzelaniny. Zdarzenie potwierdziła sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego USA Kristi Noem. Postrzelono dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej.

Redakcja poleca

Biały Dom został błyskawicznie zamknięty i zabezpieczony. W chwili zdarzenia  prezydent USA Donald Trump przebywał na Florydzie. Amerykański przywódca został poinformowany o strzelaninie. Waszyngtońska policja przekazała, że zatrzymała podejrzanego o postrzelenie żołnierzy Gwardii Narodowej i zabezpieczyła miejsce zbrodni.

Prezydent Donald Trump informował wcześniej, że ranni żołnierze są w stanie krytycznym i że sprawca również został postrzelony. "Zwierzę, które postrzeliło dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej - obaj ciężko ranni i obecnie przebywający w dwóch różnych szpitalach - również jest ciężko ranne, ale niezależnie od tego zapłaci bardzo wysoką cenę" - pisał Trump na platformie społecznościowej Truth Social.

"Niech Bóg błogosławi naszą Wielką Gwardię Narodową i całe nasze wojsko oraz organy ścigania. To naprawdę Wielcy Ludzie. Ja, jako Prezydent Stanów Zjednoczonych, i wszyscy związani z Urzędem Prezydenta, jestem z wami!" - dodał Trump.

USA. Postrzelono dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej

Biały Dom poinformował, że śledztwo w tej sprawie trwa. "Proszę, dołączcie do mnie w modlitwie za dwóch żołnierzy Gwardii Narodowej, którzy zostali postrzeleni przed chwilą w Waszyngtonie. DHS współpracuje z lokalnymi organami ścigania w celu zebrania dodatkowych informacji” - napisała Kristi Noem, szefowa departamentu bezpieczeństwa krajowego. 

Aktualnie ulice w pobliżu Białego Domu są odgrodzone policyjnymi taśmami. Na miejscu pracuje wielu funkcjonariuszy i żołnierzy. Do zdarzenia doszło zaledwie przecznicę od siedziby, w której na co dzień urzęduje prezydent USA. "Odloty z lotniska im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie są wstrzymane ze względów bezpieczeństwa" - poinformowała ponadto amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa. Według telewizji Fox News, w związku ze zbrodnią zamknięto pobliski gmach ministerstwa finansów. Wcześniej podobne środki zastosowano w Białym Domu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET