Tragedia w Norwegii. Polak utonął w fiordzie
W czwartek norweska policja poinformowała o śmierci 42-letniego Łukasza S. Polak był poszukiwany od ubiegłego tygodnia, kiedy zaginął przy Linnesstranda w gminie Lier. Po kilku dniach ciało Polaka znaleziono na plaży Gilhusodden w okolicach Drammen.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy zgłoszono zaginięcie Polaka.
- Jak przebiegała akcja ratunkowa.
- W jakich okolicznościach odkryto zwłoki mężczyzny.
Norwegia. Nie żyje 42-letni Łukasz S.
42-letni Łukasz S. utonął w fiordzie pod Drammen - potwierdziła norweska policja. Polak zaginął w środę 22 lipca w gminie Lier. „Rozpoczęto akcję ratunkową. W poszukiwaniach brali udział nurkowie ze straży pożarnej, śmigłowiec ratowniczy oraz dron Czerwonego Krzyża. Po kilku godzinach poszukiwania zakończono bez rezultatu” - relacjonował norweski portal abcnyheter.no. - Odnalezienie osoby żywej jest uważane za mało prawdopodobne - powiedział szef akcji ratunkowej Hans Jakob Gulliksen z Głównego Ośrodka Ratunkowego w Drammens Tidende. Ze względu na słabą widoczność i silny wiatr postanowiono zakończyć poszukiwania.
W czwartek 30 lipca informację o śmierci Polaka przekazał Południowo-Wschodni Okręg Policji w Norwegii. Po kilku dniach od zgłoszenia zaginięcia jego ciało znaleziono na plaży Gilhusodden w okolicach Drammen. O zdarzeniu norweska policja poinformowała już rodzinę ofiary.
Źródło: Radio ZET/ ABC Byheter/ Drammens Tidende
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET