USA zrywa ważną międzynarodową umowę. "Jednostronny akt rozbrojenia"
Stany Zjednoczone zrywają ważną umowę, której stronami było wiele krajów świata — w tym Polska. Chodzi o zwalczanie dezinformacji. To konsekwencja polityki Donalda Trumpa, który jeszcze w kampanii prezydenckiej deklarował, że zniesie szereg zmian, wprowadzonych przez Joe Bidena.
Z tego artykułu dowiesz się:
- USA rezygnują z udziału w międzynarodowej kampanii zwalczania dezinformacji z Rosji, Chin i Iranu.
- Decyzja jest zgodna z wcześniejszymi zapowiedziami Donalda Trumpa o cofnięciu decyzji jego poprzednika, Joe Bidena, i budzi obawy o rosnące zagrożenie wojną informacyjną.
- James Rubin, były szef Global Engagement Center, nazwał tę decyzję "jednostronnym aktem rozbrojenia".
USA wycofują się ze zwalczania dezinformacji
USA rezygnują z udziału w międzynarodowej kampanii, mającej na celu zwalczanie dezinformacji z Rosji, Chin i Iranu — poinformował o tym "Financial Times", powołując się na trzech anonimowych europejskich urzędników. Jak przekazano, kraje europejskie otrzymały od amerykańskiego Departamentu Stanu zawiadomienie o zerwaniu umów z 2024 roku, podpisanych przez Joe Bidena. Tym samym posunięcie to wpisuje się w dotychczasową politykę Donalda Trumpa, który już w kampanii prezydenckiej zapowiadał, że cofnie szereg decyzji, rozporządzeń wykonawczych, rozkazów, memorandów i innych, podpisanych właśnie przez jego kontrkandydata, byłego prezydenta USA.
Decyzja ta oznacza znaczącą zmianę w podejściu USA do przeciwdziałania zagranicznej propagandzie i budzi szereg obaw w obliczu rosnącego zagrożenia wojną informacyjną w erze cyfrowej. James Rubin, były szef Global Engagement Center (GEC zostało zamknięte po 10 latach istnienia przez administrację Trumpa — przyp. red.), wyraził mocne zaniepokojenie wyjściem USA z kampanii ws. dezinformacji. Ostrzegł, że "wojna informacyjna jest rzeczywistością naszych czasów", a ryzyko związane ze sztuczną inteligencją będzie się tylko nasilać. Stwierdził także, że posunięcie to jest "jednostronnym aktem rozbrojenia" wobec kampanii dezinformacyjnych.
Jak USA będą przeciwdziałać dezinformacji?
Dotąd Stany Zjednoczone, wraz z państwami europejskimi i afrykańskimi, aktywnie działały na rzecz identyfikowania i ujawniania zagranicznych działań propagandowych, co doprowadziło m.in. do łączenia się w te działania kolejnych 22 krajów z Afryki i Europy. Niestety obecne posunięcia administracji Trumpa budzą zasadne wątpliwości w kwestii zdolności USA do przeciwdziałania błędnym narracjom.
Jak przekazała agencja DISA, zajmująca się obroną systemów informacyjnych, zakończenie działań USA w kampanii przeciwdziałającej dezinformacji, jest elementem szerszej tendencji. Stany Zjednoczone m.in. ograniczają wydatki na media publiczne, takie jak "Voice of America" czy radio Wolna Europa. "Cięcia te zbiegają się z wewnętrznymi kontrowersjami w tych organizacjach" - czytamy na stronie DISA.
Źródło: Radio ZET/ft.com/ disa.org/PAP/businessinsider.com.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET