W tym kraju UE "saszetki Nawrockiego" są legalne. Snus uznaje się za "mniej szkodliwy"

3 min. czytania
27.05.2025 14:35
Obserwuj nas na Google

Od kiedy Karol Nawrocki podczas debaty prezydenckiej włożył do buzi torebkę z nikotyną, media huczą o tym, czym jest snus. Jest to fermentowany tytoń, który zażywa się przez umieszczenie małej saszetki pod górną wargą. Tylko w jednym kraju Unii Europejskiej produkt ten uznawany jest za legalny.

snus
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest snus i jaka jest jego historia.
  • Dlaczego jest uznawany za "mniejsze zło".
  • Czy w Polsce można zażywać torebki z nikotyną.
Nie przegap

Snus jest legalny tylko w jednym kraju Unii Europejskiej

Na krótko przed II turą wyborów prezydenckich w Polsce nie ucichła jeszcze afera snusa, którego podczas debaty wyborczej zażył Karol Nawrocki. Kandydat, wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość wykonał nietypowy gest, a potem tłumaczył, że wziął "gumę". Szef jego sztabu wyborczego ujawnił, że był to snus. W Polsce sprzedaż snusów zawierających tytoń jest zakazana, jednak woreczki nikotynowe (bez tytoniu) są legalne dla osób pełnoletnich. Choć można je bez problemu kupić na przykład przez internet, w naszym kraju wciąż jest to mało rozpowszechniona forma zażywania nikotyny. Co istotne, tytoniowe snusy są zakazane nie tylko w polskim prawie. Jest tylko jeden kraj w Unii Europejskiej, w którym można je stosować legalnie. Jest nim Szwecja, w której zażywa go około 22 proc. społeczeństwa. Jak wskazuje PAP, woreczek z fermentowanym zmielonym tytoniem jest w tym państwie prawdziwym symbolem tradycji i niezależności od UE. Podobno krąży nawet opinia, że gdyby Bruksela nie wyraziła na to zgody, to Szwedzi woleliby pozostać poza Unią.

Quiz: Quiz. Zdrowie i higiena w PRL. Jeśli myłeś się w miednicy, zgarniesz 20/20

1/20 Jak się nazywało popularne w PRL mydło, o którym powstała nawet piosenka?

Dlaczego snus jest w Szwecji tak popularny?

Snus przybył do Szwecji w XVII w. z Francji, początkowo jako używka arystokracji. Z czasem się "demokratyzował" i moda przeszła na niższe sfery społeczne. Spożycie tego produktu tytoniowego osiągnęło rekordowy poziom w 1919 r., gdy w 6-milionowym wówczas kraju sprzedano 7 tys. ton snusu — czyli 1,2 kg na osobę — informuje PAP. Snus działa rozluźniająco i relaksująco. Pomaga się skupić i zwiększyć uwagę, stymuluje produkcję dopaminy — hormonu szczęścia. Właśnie z takiego "kopa" korzystali w przeszłości robotnicy, których praca dała podwaliny gospodarczego sukcesu kraju. W państwie, w którym 1/5 społeczeństwa korzysta ze snusów i wybiera go częściej niż tradycyjne papierosy, trudno było podważać zasadność legalności tej używki. Taką zresztą linię "obrony" przyjęła sobie skrajnie prawicowa partia Szwedzcy Demokraci, której lider, Jimmie Akesson, zachęca palaczy z całej Europy do "przejścia" właśnie na snus.

Nieprzypadkowo w 2024 roku mniejszościowy centroprawicowy rząd podczas podwyżek podatku od papierosów o 20 proc. obniżył podatek od snusu. Lobbyści z organizacji Health Diplomats przekonują, że tytoniowe saszetki są "mniejszym złem" i alternatywą wolną od dymu, a zatem mniej szkodliwą. Organizacja raportuje, że dzięki tej formie zażywania nikotyny od śmierci w Szwecji ratuje się rocznie około 3400 osób.

Snus nie jest wolny od ryzyka

Mimo tego, iż snus jest "wolny od dymu", to jednak z jego zażywaniem wiąże się wiele innych zdrowotnych konsekwencji, które sprawiają, że wiąże się on z ryzykiem zdrowotnym. Sylwia Kalska-Myziak, rzeczniczka prasowa Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, na łamach PAP wylicza, że używanie snusu "wiąże się z niekorzystnymi skutkami zdrowotnymi, takimi jak otyłość, cukrzyca typu 2, niewydolność serca oraz rak przełyku". Niezależnie od tego eksperci są zdania, że snus, ze względu na silnie uzależniające właściwości nikotyny, prowadzi do długiej i regularnej ekspozycji uzależnionych na potencjalnie toksyczne związki chemiczne. Badania z 2020 roku wykazały, że "zażywanie snusu przez mężczyzn wiąże się ze zwiększoną śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny, śmiertelnością z przyczyn sercowo-naczyniowych, a potencjalnie także ze zwiększoną śmiertelnością z powodu nowotworów" - informuje PAP. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET