`

Wielka fala demonstracji na Słowacji. Tysiące ludzi na ulicach, chcą dymisji premiera

2 min. czytania
24.01.2025 23:46
Obserwuj nas na Google

Olbrzymie antyrządowe protesty na Słowacji. Według organizatorów w Bratysławie zebrało się 60 tys. osób. Protestujący nawołują premiera Roberta Ficę do rezygnacji. Obrazki zza naszej południowej granicy robią olbrzymie wrażenie. 

Antyrządowe protesty na Słowacji
fot. EPA/JAKUB GAVLAK
  • Wielkie antyrządowe protesty odbywają się na Słowacji
  • Organizatorzy mówią, że zebrało się nawet 60 tys. ludzi
  • Robert Fico oskarża opozycję o próbę destabilizacji kraju

Antyrządowe protesty na Słowacji

Według organizatorów w Bratysławie zebrało się 60 tys. osób. Nawet jeżeli te dane są zawyżone, to piątkowa demonstracja może być liczniejsza niż zgromadzenia, które w 2018 roku doprowadziły do rezygnacji Ficy ze stanowiska premiera. Wówczas protesty wybuchły po zamordowaniu dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej. Obecną falę demonstracji wywołała wizyta słowackiego premiera 22 grudnia 2024 r. w Moskwie i jego rozmowy na Kremlu z Władimirem Putinem.

Na wiecu w Bratysławie po raz pierwszy organizatorzy wezwali premiera do rezygnacji. Domagano się także od władz transparentności, przestrzegania prawa i odrzucenia wszelkiej współpracy z Rosją, która prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i niszczy prawa człowieka. Piątkowym demonstracjom towarzyszyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Premier już we wtorek mówił, że planowane protesty są częścią spisku mającego na celu obalenie jego koalicyjnego rządu.

Organizatorzy odpowiedzieli apelami o spokojny przebieg demonstracji i zwracanie uwagi na możliwe prowokacje. Proszono o ewentualne informowanie policji i robienie dokumentacji fotograficznej. Protesty przebiegły spokojnie, chociaż w Bratysławie w pewnej chwili zgasły światła i na Placu Wolności w centrum miasta były problemy z nagłośnieniem. Organizatorzy od razu poinformowali uczestników, że nie był to sabotaż. Kolejne protesty mają się odbyć za dwa tygodnie.

Robert Fico oskarża opozycję

Jeszcze w czwartek premier Robert Fico oskarżył opozycję o próbę "zorganizowania zamachu stanu”. Podczas przemówienia do parlamentu słowackiego Fico odrzucił również twierdzenia o rzekomej zmianie orientacji polityki zagranicznej kraju i potwierdził członkostwo zarówno w UE, jak i NATO.

Słowacki premier zarzucił jednak opozycji, że używa protestów do eskalacji napięć. Zasugerował nawet, że celowo dąży do starć ze służbami porządkowymi. - Podejmują nawet kroki, które mają na celu przerwanie zdolności rządu Republiki Słowackiej do wykonywania jego zadań – przestrzegał Fico.
Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET