"Wszystko, co kruszy ten reżim, jest dobre". Chodorkowski widzi bunt w Rosji jasno
Chociaż brzmi to naprawdę dziwnie, uważam, że rosyjscy przeciwnicy wojny na Ukrainie powinni wesprzeć dziś szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna — stwierdził w sobotę opozycjonista i krytyk Kremla Michaił Chodorkowski. Zmuszony do emigracji były oligarcha wskazał, że „wszystko, co kruszy ten reżim, jest dobre”.
Bunt w Rosji trwa od piątku 23 czerwca, gdy dowódca najemnej Grupy Wagnera, Jewgienij Prigożyn, oświadczył, że w odwecie za atak Rosjan na punkt wagnerowców ruszy ze swoimi najemnikami na Moskwę. Wagnerowcy mieli opanować obiekty wojskowe w Rostowie nad Donem, następnie ich kolumny były widziane w drodze do Woroneża.
Zbrojne powstanie w Rosji jest szeroko komentowane na całym świecie. Głos w sprawie zabrał również Michaił Chodorkowski, były rywal Putina, zmuszony do emigracji przez tyrana z Kremla. „Chociaż brzmi to naprawdę dziwnie, uważam, że rosyjscy przeciwnicy wojny na Ukrainie powinni wesprzeć dziś szefa Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna” - ocenił na Twitterze krytyk Kremla.
Putin zmusił go do emigracji. "Wszystko, co kruszy ten reżim, jest dobre"
Chodorkowski zaznaczył, że "Prigożyn nie jest naszym sojusznikiem, i wsparcie to będzie krótkie i warunkowe, ale jego działania są wielkim ciosem wymierzonym w legitymację władzy Putina". "Wszystko, co kruszy ten reżim, jest dobre" – podsumował były oligarcha Chodorkowski
"Oni obaj są bandytami i tak właśnie wyglądają bandyckie porachunki - walczą ze sobą bez przerwy. Dotąd Putin potrafił to wykorzystywać i to był jego styl zarządzania przez dekady. Teraz rani go jego własna broń" – pisał dalej w szerokim wątku rosyjski opozycjonista.
"To, co możemy teraz zrobić dla naszego państwa, to pomóc ludziom słuchać Prigożyna, kiedy mówi prawdę. Jeśli ruszy na Moskwę, wesprzeć go i przekonać tych, którzy zostaną przeciwko niemu wysłani, że mamy innego, wspólnego wroga" - napisał na Telegramie Chodorkowski. "Teraz sobie pomagajmy, potem - jeśli będzie to konieczne - będziemy walczyć między sobą" – dodał.
W sobotę w godzinach porannych przywódca najemników poinformował, że znajduje się w kwaterze Południowego Okręgu Wojskowego w Rostowie nad Donem i oczekuje tam na przybycie ministra obrony Siergieja Szojgu oraz szefa sztabu generalnego Walerija Gierasimowa. Zagroził, że w przeciwnym razie wagnerowcy "pójdą na Moskwę".
Bunt Prigożyna. Relacja na żywo
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET