`

Zacznie się 1 września. Niepokojące doniesienia ws. elektrowni atomowej na Białorusi

2 min. czytania
29.08.2023 14:55
Obserwuj nas na Google

W piątek rozpoczną się na Białorusi wspólne manewry Rosji i jej sojuszników wojskowych. Sekretarz Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych Zbigniew Hoffmann w rozmowie z PAP przekazał, że część z ćwiczeń zaplanowano na terenie elektrowni atomowej w Ostrowcu niedaleko granicy z Litwą.

1 września na Białorusi rozpoczną się sześciodniowe manewry "Braterstwo bojowe 2023" z udziałem państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym - w tym Rosji, Białorusi, Tadżykistanu, Kazachstanu i Kirgizji. Ćwiczenia operacyjno-strategiczne odbędą się m.in. na poligonach w obwodach brzeskim, grodzieńskim i mińskim. Wcześniej Armenia zrezygnowała z uczestnictwa w manewrach.

Minister bez teki w rządzie Morawieckiego Zbigniew Hoffmann we wtorek w Studiu PAP na pytanie, co wiemy odnośnie planowanych ćwiczeń, powiedział, że od 18 sierpnia na Białorusi zaczęły pojawiać się pierwsze rosyjskie jednostki wojskowe, które wezmą udział w manewrach. - To są w dużym stopniu ćwiczenia wojsk powietrzno-desantowych, które są najbardziej profesjonalne, przygotowane do różnego rodzaju działań, także działań o charakterze dywersyjnym, hybrydowym - powiedział.

Redakcja poleca

Manewry Rosji na Białorusi. Ćwiczenia na terenie elektrowni atomowej

Sekretarz Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych podkreślił, że choć są to manewry kilku państw, to "ton tym ćwiczeniom absolutnie nadaje Rosja". Dodał, że manewry mają składać się z wielu komponentów, w tym "niezwykle niebezpiecznego przedsięwzięcia - działań na terenie elektrowni atomowej w Ostrowcu".

Elektrownia atomowa w Ostrowcu

- Ma to być symulowanie działań ratowniczych na wypadek wystąpienia skażeń jądrowych. To się ewidentnie wpisuje w pewną politykę zastraszania czy wywierania presji na wschodnią flankę NATO, na Zachód, no i oczywiście na Rzeczpospolitą Polską - powiedział.

Hoffmann ocenił, że ćwiczenia te mają być demonstracją siły i potencjału Rosji w stosunku do Zachodu. Dodał, że o tym, jak ten potencjał wygląda, możemy przekonać się w czasie wojny na Ukrainie, jednak "trzeba mieć w pamięci potencjalne zagrożenia".

PAP - Adrian Kowarzyk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET