"Żaden inny prezydent Ameryki tego nie potrafił". Rosną szanse Trumpa na Pokojowego Nobla?
Donald Trump zasługuje na pochwały za doprowadzenie do porozumienia w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy i jeśli ono się utrzyma, ma podstawy do roszczeń do Pokojowej Nagrody Nobla - pisze w komentarzu redakcyjnym "Washington Post". Według Politico zaś "jest to moment osobistego triumfu" dla prezydenta USA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Izrael i Hamas zaakceptowały plan pokojowy Trumpa dla Strefy Gazy, obejmujący uwolnienie izraelskich zakładników i wycofanie wojsk izraelskich.
- Komentatorzy, tacy jak redakcja "Washington Post", podkreślają dyplomatyczny sukces Trumpa i jego potencjalne szanse na Pokojową Nagrodę Nobla.
- Analizy wskazują, że choć środki realizacji planu będą wymagały dalszych negocjacji, prezydent USA osiągnął to, czego nie udało się wielu jego poprzednikom na Bliskim Wschodzie.
Trump może liczyć na Nobla? "Największe osiągnięcie drugiej kadencji"
W nocy ze środy na czwartek Donald Trump poinformował, że Izrael i Hamas zatwierdziły pierwszy etap jego planu pokojowego dla Strefy Gazy. Prezydent Stanów Zjednoczonych przekazał, że zgodnie z przyjętymi ustaleniami wszyscy zakładnicy przetrzymywani przez Hamas zostaną wkrótce uwolnieni, a Izrael wycofa swoje wojska na uzgodnione wcześniej pozycje.
"Ogłoszenie, że Izrael i Hamas zgodziły się na plan Trumpa, mający na celu zakończenie dwuletniej wojny w trefie Gazy, może być największym osiągnięciem dyplomatycznym jego drugiej kadencji. W rzeczy samej, jeśli porozumienie zostanie utrzymane, Trump ma uzasadnione podstawy, by wzmocnić swoje roszczenia do miana mediatora godnego Pokojowej Nagrody Nobla" - napisała w komentarzu rada redakcyjna "Washington Post". Według gazety amerykański przywódca zasługuje na pochwały za swój "nieortodoksyjny styl dyplomacji", a wypracowane porozumienie ma realną szansę, by się utrzymać.
Dziennik argumentuje, że choć historia Bliskiego Wschodu usiana jest złamanymi porozumieniami, a "Hamas jest szczególnie z tego znany", to powodem do optymizmu jest "zgoda terrorystów na oddanie jedynej rzeczywistej karty przetargowej, czyli izraelskich zakładników". "Zgoda na natychmiastowe uwolnienie wszystkich zakładników w ciągu pierwszych 72 godzin obowiązywania porozumienia - nie etapami i bez poniżającego spektaklu uwolnień z przeszłości - pokazuje, że przywódcy Hamasu zdają sobie sprawę, iż dotarli do kresu” - czytamy w komentarzu.
WP" przestrzega jednak, że wymiana więźniów to tylko pierwsza faza planu, a kolejne, mówiące o zarządzaniu Gazą, wycofaniu sił izraelskich, siłach stabilizacyjnych i rozbrojeniu Hamasu, będzie wymagać długich i żmudnych negocjacji. Dziennik pisze, że Trump zasługuje na pochwały w szczególności po tym, jak nałożył presję na Izrael po nieudanym ataku na przywódców Hamasu w Katarze, co niemal wykoleiło szanse na pokój. "Żaden inny prezydent Ameryki nie potrafił tak intuicyjnie zarządzać relacją z tym trudnym partnerem" - uważa rada redakcyjna.
"Trump jest o krok od czegoś niezwykłego"
O sukcesie prezydenta pisze też m.in. Politico, który ocenił, że porozumienie wygląda na historyczny moment dla Bliskiego Wschodu i osobisty triumf prezydenta USA. "Po miesiącach lansowania się na największego mediatora pokojowego na świecie Trump jest o krok od czegoś niezwykłego" - ocenia portal. W podobnym tonie sprawę komentuje "New York Times". Dziennikarz gazety David Sanger stwierdził, że Trump jest na skraju wielkiego osiągnięcia, otwierającego mu "ścieżkę do Pokojowej Nagrody Nobla, której tak otwarcie pożąda".
Także i on przestrzega, że porozumienie może być jedynie jedną z wielu przerw w konflikcie trwającym od założenia państwa izraelskiego. Dodaje jednak, że Trump ma szanse na osiągnięcie tego, czego nie udało się wielu jego poprzednikom. "Jeśli Trump zdoła nakłonić premiera Benjamina Netanjahu do wycofania wojsk z Gazy i porzucenia planu przejęcia kontroli nad zniszczonymi ruinami Gazy, jeśli zdoła powstrzymać rzeź, w wyniku której zginęło 1200 osób w Izraelu i ponad 60 000 Palestyńczyków, dokona tego, co próbowało wielu przed nim: wymanewruje trudnego i obecnie odizolowanego sojusznika"- stwierdził.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET