`

Zaginięcie 2,5-letniego chłopca. Wioskę zamknięto. Media: śledczy mają hipotezę

2 min. czytania
12.07.2023 11:08
Obserwuj nas na Google

2,5-letni Émile zaginął w sobotę we francuskiej miejscowości Vernet. We wtorek zmieniono strategię, poszukiwania są "bardziej ukierunkowane", a wioska  została zamknięta dla przyjezdnych. Francuskie media piszą, że śledczy sprawdzają hipotezę udziału osób trzecich w jego zniknięciu. Ale dowodów na razie brak. Prokuratura we wtorek wieczorem przekazała, że śledczy "nie mają żadnych informacji, żadnego tropu”, który pozwoliłby zrozumieć, co się stało z zaginionym dzieckiem.

Émile
fot. Twitter/Gendarmerie

2,5-letni Émile zaginął w sobotę po południu. Chłopiec był z rodziną na wakacjach u dziadków w Vernet w departamencie Alpy Górnej Prowansji, w południowo-wschodniej części Francji. Bawił się w przydomowym ogrodzie na posesji, która nie była odgrodzona. Francuskie media informowały początkowo, że chłopiec mógł wymknąć się w trakcie zamieszania, gdy rodzina przygotowywała się do wyjazdu na wycieczkę.

Prokuratura nie wykluczyła na razie żadnej wersji. Gazeta “La Provence” twierdzi, że weryfikowana jest teoria zakładająca udział osób trzecich w zniknięciu chłopca. Śledczy mają sprawdzać hipotezę, zgodnie z którą chłopiec został potrącony przez samochód lub ciągnik. Na razie nie ma jednak na to dowodów. Prokurator z Digne-les-Bains Rémy Avon powiedział we wtorek wieczorem, że "nie mają żadnych informacji, żadnego tropu", który pozwoliłby zrozumieć, co stało się z zaginionym dzieckiem. Dodał, że sytuacja jest bardzo poważna, biorąc pod uwagę czas, który upłynął od zaginięcia chłopca, a jego życie może być już zagrożone.

Redakcja poleca

Émile wciąż poszukiwany. Media: śledczy mają hipotezę

W poszukiwania zaangażowano dotąd ponad 800 żandarmów, żołnierzy i wolontariuszy. Wykorzystano również wiadomość głosową nagraną przez matkę chłopca i nadawano ją przez głośniki w nadziei, że Émile ją usłyszy. Przeszukano też wioskę, łącznie 30 zabudowań i 12 pojazdów. We wtorek przyjęto nową strategię a działania prowadzono w sposób bardziej ukierunkowany. Miejscowość zamknięto, wstęp mają do niej tylko mieszkańcy. We wtorek przesłuchano 25 osób, ale nie uzyskano “żadnych użytecznych informacji” - przekazał prokurator Avon. W środę przesłuchanych ma zostać kolejnych kilku kolejnych mieszkańców. Analizowane są też dane telefonii komórkowej, aby ustalić, kto mógł być w okolicy w chwili zaginięcia dziecka.

Nad sprawą zaginięcia Émile’a pracuje obecnie cała jednostka dochodzeniowa departamentu Alpy Górnej Prowansji. Składa się ona z 25 śledczych - 15 ze specjalnej sekcji dochodzeniowej w Marsylii oraz 10 z lokalnej żandarmerii. “Cała jednostka jest skoncentrowana tylko na poszukiwaniach Émile’a” - podała telewizja BMFTV. 

Wcześniej media informowały, że w sobotę po południu dwie osoby widziały 2,5-letniego chłopca na ulicy bez opieki, ale nie odprowadziły dziecka do dziadków. Jeden z mieszkańców wyjaśnił, że w Vernet nierzadko widuje się małe dzieci, które chodzą samopas. Burmistrz François Balique mówił, że wszyscy się tam znają, a okolica jest bezpieczna.

RadioZET.pl/BMFTVN/"La Provance"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET