W katastrofie zginęło prawie 300 osób. Nowe ustalenia prokuratury wskazują na Putina

2 min. czytania
08.02.2023 13:57
Obserwuj nas na Google

Władimir Putin zezwolił na użycie broni użytej do zestrzelenia samolotu MH17 nad Ukrainą w 2014 roku - przekazał w środę międzynarodowy zespół śledczych na konferencji prasowej w Hadze. W katastrofie zginęło 283 pasażerów i 15 członków załogi.

Władimir Putin na Kremlu
fot. MIKHAIL METZEL/AFP/East News

- Istnieją mocne przesłanki, że prezydent Rosji Władimir Putin zdecydował o dostarczeniu separatystom z Donieckiej Republiki Ludowej wyrzutni BUK oraz rakiety, która zestrzeliła samolot MH17 malezyjskich linii lotniczych w 2014 roku - poinformował na konferencji prasowej holenderskiej prokuratury w Hadze zespół śledczy złożony z przedstawicieli sześciu krajów badających katastrofę.

17 lipca 2014 r. Boeing 777 linii Malaysia Airlines, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony na wschodzie Ukrainy przy użyciu pocisku kierowanego ziemia-powietrze Buk. Zginęło 283 pasażerów i 15 członków załogi.

Redakcja poleca

Zestrzelenie MH17. Śledczy mówią o decyzji Putina

W listopadzie sąd okręgowy w Hadze stwierdził, że samolot pasażerski Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych MH17 został zestrzelony 17 lipca 2014 r. przy użyciu rosyjskiego pocisku kierowanego ziemia-powietrze Buk. Trzej podejrzani: Siergiej Dubinski, Igor Girkin i Leonid Charczenko zostali uznani za winnych.

Oprócz informacji o istnieniu „mocnych przesłanek”, że rosyjski prezydent podjął decyzję o przekazaniu separatystom na Ukrainie broni, której użyto do zestrzelenia MH17, śledczy poinformowali, że materiał dowodowy nie jest wystarczająco silny, aby postawić oficjalne zarzuty. - Śledztwo osiągnęło swój limit, wszystkie tropy zostały wyczerpane - powiedziała rzeczniczka prasowa zespołu Digna van Boetzelaer.

Członkowie JIT poinformowali jednocześnie, że informacja o roli Putina jasno wynika z przechwyconych rozmów telefonicznych z czerwca 2014 r. - W nagranych rozmowach telefonicznych przedstawiciele rosyjskiego rządu mówią, że decyzja o udzieleniu wsparcia wojskowego należy do prezydenta - powiedział jeden ze śledczych.

Wskazywał on, że z przechwyconych rozmów wynika, że konieczne jest przełożenie decyzji o tydzień, „bo podejmuje ją tylko jeden (…), ten, kto jest w tym czasie na szczycie we Francji”. 5 i 6 czerwca 2014 r. Putin przebywał na obchodach D-Day we Francji. Śledczy poinformowali, że istnieją inne rozmowy telefoniczne, w których można usłyszeć Putina, „co wskazuje na jego aktywny udział”. Podczas konferencji prasowej poinformowano, że śledztwo zostaje wstrzymane, ale nie zakończone, i jeżeli pojawią się nowe dowody, JIT może je wznowić.

Holenderski premier Mark Rutte wyraził rozczarowanie z powodu faktu, iż śledztwo nie doprowadziło do kolejnych aktów oskarżenia. Zapowiedział, że Holandia będzie nadal badać odpowiedzialność Rosji za zestrzelenie MH17.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Andrzej Pawluszek/AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET