Zmasowany atak dronów blisko granicy NATO. Poderwano myśliwce F-16
Rosyjskie drony uderzyły w przeprawę promową w Orliwce na południu Ukrainy, niedaleko granicy z Rumunią. Atak spowodował zniszczenia infrastruktury i ranił cywilów. W związku z zagrożeniem Rumunia poderwała do lotu myśliwce F-16.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie skutki przyniósł atak dronów w Orliwce.
- Dlaczego Rumunia poderwała myśliwce F-16.
- Co spowodowało zamknięcie przeprawy promowej do Rumunii.
- Które incydenty zwiększają napięcia na granicy Rumunii.
Atak rosyjskich dronów w Orliwce
W nocy 22 listopada rosyjskie drony zaatakowały przeprawę promową na Dunaju w miejscowości Orliwka. Wicepremier Ukrainy ds. odbudowy Ołeksij Kułeba poinformował o ponad 10 uszkodzonych ciężarówkach oraz osobach rannych. - Jest to kolejny celowy atak na krytycznie ważne trasy transportowe i cywilów - podkreślił. Zdarzenie wywołało kolejne utrudnienia logistyczne w regionie.
Reakcja Rumunii. Poderwano F-16
W związku z aktywnością dronów Rumunia poderwała do lotu dwa myśliwce F-16. W północnej części powiatu Tulcza ogłoszono alarm powietrzny. Tymczasowo zamknięto przeprawę promową do Rumunii, a kierowcom zalecono korzystanie z alternatywnych przejść granicznych.
Kolejne naruszenie bezpieczeństwa Rumunii
To nie pierwsza sytuacja, w której rosyjskie drony naruszają bezpieczeństwo rumuńskiej granicy. 11 listopada w pobliżu miasta Tulcza znaleziono fragmenty drona, co skłoniło rumuńskie MSZ do wezwania ambasadora Rosji na rozmowę i złożenia protestu dyplomatycznego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET