Zmasowany atak rosyjskiej armii na Kijów. W mieście słychać potężne wybuchy
Rosyjska armia w środę wieczorem zaatakowała stolicę Ukrainy, Kijów. W mieście słychać było głośne wybuchy i dźwięki broni maszynowej, służącej do zestrzeliwania bezzałogowców. Mer Kijowa Witalij Kliczko pilnie zaapelował do mieszkańców.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak dronowy na Kijów, co potwierdził mer miasta, Witalij Kliczko.
- Uderzenie spowodowało pożar samochodu w dzielnicy Sołomiańskiej, a odłamki dronów spadły w dwóch miejscach; brak rannych.
- Mieszkańcy Kijowa, ostrzegani syrenami, szukali schronienia w metrze i podziemiach szkół z powodu udziału nawet 50 dronów w ataku.
Zmasowany atak rosyjskiej armii na Kijów
"W stolicy działa obrona powietrzna. Wrogie drony nadlatują na miasto z różnych kierunków. Pozostawajcie w schronach!" - zaapelował mer Kijowa, Witalij Kliczko. Jak informuje korespondent PAP, w centrum Kijowa słychać dźwięki dronów, które jednocześnie poruszały się nad tą okolicą. Narastające charakterystyczne odgłosy silników tych maszyn oznaczały nadchodzące uderzenie w jakiś cel.
"Są już pierwsze następstwa wrogiego ataku na Kijów. W dzielnicy Sołomiańskiej w dwóch miejscach spadły odłamki strąconych dronów. Pod jednym adresem płonie auto. Wstępnie bez poszkodowanych" - napisał portal RBK Ukraina.
Mieszkańcy Kijowa ostrzeżeni przed atakiem głośnymi syrenami biegli do schronów, m.in. w metrze, czy w podziemiach szkoły. Na tę chwilę według niepotwierdzonych informacji w ataku na ukraińską stolicę uczestniczyć może nawet 50 rosyjskich dronów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET