Znana restauracja rezygnuje z gwiazdki Michelin. „Wrócimy do tego, co lubimy”

2 min. czytania
Aktualizacja 04.11.2024
21.10.2024 10:50
Obserwuj nas na Google

Włoska restauracja z prowincji Lucca w Toskanii wzbudziła sensację. Lokal wyróżniony gwiazdką Michelin poinformował, że chce funkcjonować bez słynnej, kulinarnej oceny. W sieci zapowiedział też „nową erę” swojej działalności.

Restauracja rezygnuje z gwiazdki Michelin
fot. Kagan Kaya/Shutterstock (zdj. ilustracyjne)

Włosi rezygnują z gwiazdki Michelin. Wyjaśnili powody

Trójstopniowy system ocen restauracji to kultowy element przewodników Michelin. Wiele lokali traktuje słynne gwiazdki jako wyjątkowe wyróżnienie. Restauracja nagrodzona przez Michelin może liczyć nie tylko na zwiększony ruch, ale i większy utarg (często dochodzi bowiem do podniesienia cen). Okazuje się jednak, że niektórzy nie mają ochoty na utrzymanie prestiżowej oceny.

Rzeczpospolita opisała nietypową sytuację we Włoszech. W toskańskim mieście Lucca doszło do rezygnacji ze słynnego wyróżnienia. Sprawcami zamieszania są właściciele tamtejszej restauracji Giglio. Na koncie lokalu w serwisie Instagram pojawiło się ogłoszenie dla klientów (zgromadzonych w formie aż 11,5 tys. obserwatorów). Poinformowano w nim, że już w maju 2023 r. zespół poprosił twórców przewodnika o usunięcie gwiazdki przyznanej Giglio. „Chcemy móc wykonywać pracę, którą kochamy, bez obaw o standardy innych ludzi. Chcemy skupić się na naszych klientach i zapewnić im nieformalne, dostępne kulinarne doświadczenie, które jest jednak na najwyższym poziomie” – można przeczytać w poście. Restauracja przekazała również: „Wrócimy do tego, co lubimy i jak lubimy robić”, zapowiadając „nową erę” działalności.

Klienci reagują. „Wybór trudny do zrozumienia”

Decyzja zespołu restauracji Giglio spotkała się z pozytywnym przyjęciem. Opublikowana na Instagramie informacja zebrała wiele komentarzy, wśród których można przeczytać m.in.: „Lubię was i wasze wolne, odważne wybory”, „Szacunek”, „Gratulacje, oto prawdziwa pasja”, „Cóż mogę powiedzieć… brawo, brawo!”, „Wybór trudny do zrozumienia, ale wzbudzający szacunek”.

Współwłaściciel lokalu Benedetto Rullo zdradził w rozmowie z The Times, że w decyzji pomogła nagła zmiana postrzegania Giglio – restauracja zaczęła bowiem wzbudzać skojarzenia o charakterze formalnym i bardzo eleganckim. - Gość powinien mieć możliwość przyjścia do dobrej restauracji w T-shircie, klapkach i szortach – stwierdził Rullo. Podkreślił też, że lokal nie jest przeciwny systemowi gwiazdek Michelin, ale jednocześnie nie chce stawiać się „w określonym świetle”.

Źródło: Radio ZET/rp.pl/thetimes.com/ristorantegiglio - Instagram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET