Burza po wpisie influencerki. Poszło o lot Ryanairem. "Otworzyłaś Puszkę Pandory"

3 min. czytania
21.11.2025 15:43
Obserwuj nas na Google

Nathallae, czyli Natalia Maszkowska to jedna z najbardziej znanych influencerek mieszkających we Wrocławiu. Zasłynęła przede wszystkim jako blogerka kulinarna, jednak ostatnio zrobiło się o niej głośno z zupełnie innego powodu. Wszystko przez wpis, w którym skrytykowała linie lotnicze Ryanair. 

Ryanair
fot. Beata Zawrzel/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Natalia Maszkowska, influencerka znana z MasterChef Polska, skrytykowała linie lotnicze Ryanair za brak miejsca na bagaż, mimo wykupionej opcji pierwszeństwa.
  • Wpis Maszkowskiej wywołał kontrowersje, zbierając ponad 2100 komentarzy.
  • Maszkowska odpowiedziała na negatywne komentarze, podkreślając, że jej celem było zwrócenie uwagi na nieprzychylne traktowanie mimo wykupienia droższego biletu.

Influencerka skrytykowała linie lotnicze Ryanair, w sieci wrze

Natalia Maszkowska to popularna influencerka kulinarna, która obecnie mieszka we Wrocławiu. Rozpoznawalność zyskała w 2018 roku dzięki udziałowi w siódmej edycji programu MasterChef Polska. Jako pierwsza uczestniczka w historii otrzymała tam złoty fartuch za najlepsze danie podczas castingu. W środę opublikowała jednak wpis, który odbiega od tematyki kulinarnej. Obecnie post ma ponad 2100 komentarzy. Wiele z nich jest krytycznych. Wszystko przez opisaną sytuację.

"Ostatnio w Ryanair już widziałam taki absurd, jakich mało... Jak to jest możliwe, że wsiadając na pokład, nie ma miejsca na bagaż?" - napisała kobieta w mediach społecznościowych. Maszkowska wykupiła opcję pierwszeństwa wejścia z dwiema sztukami bagażu. Finalnie, jak wynika z jej relacji, zabrała tylko jeden plecak. Stewardesa poprosiła ją, by odłożyła go pod siedzenie. "Odmówiłam, bo po prostu lot 4-godzinny byłby jakimś dzikim koszmarem... Wtedy magicznie miejsce się znalazło. W dodatku kobieta z dzieckiem, która nie miała wykupionej tej opcji, co ja, miała więcej praw ode mnie" - dodała influencerka. 

"Otworzyłaś Puszkę Pandory"

Pod wpisem pojawiło się ponad 2100 komentarzy. Wiele osób zarzuciło wrocławskiej influencerce "roszczeniowość i brak empatii". "Ojojoj, i co się takiego stało strasznego? Rozumiem, że wykupiłaś jakąś opcję, że ci się należy, że bardzo cierpiałaś. Ale może wystarczy spojrzeć na sytuację z empatią wobec drugiego człowieka, proszę mi wierzyć, że matce z dzieckiem jest dużo trudniej podróżować, niż kobiecie w sile wieku. Ja tu widzę roszczeniową niunię, a nie człowieka" - napisała jedna z internautek. 

Redakcja poleca

"Uuu... Tym wtrąceniem o matce z dzieckiem otworzyłaś Puszkę Pandory" - napisał kolejny internauta. W innym komentarzu czytamy: "Podróż z dzieckiem to wyzwanie, a to, że ktoś urodził dziecko, nie znaczy, że musi siedzieć zabarykadowany w domu, żeby ci nie przeszkadzać. Dla jasności: mam psiecko, nie dziecko, ale nie gwiazdorzę i nie robię z każdej matki patologicznej madki". 

"Na nikogo nic złego nie powiedziałam"

Tego samego dnia Maszkowska wrzuciła jeszcze jeden wpis, w którym odniosła się do negatywnych komentarzy w jej kierunku. "W poście na nikogo nic złego nie powiedziałam, tylko napisałam, że mając wykupiony droższy bilet, wyszło, że mam mniej praw od pani z dzieckiem, która miała bilet podstawowy. Ja zapłaciłam za pierwszeństwo na pokład plus dwie kabinówki, mimo że miałam jedną, która również najwidoczniej mi się nie należała. Jakich czasów dożyliśmy, że ja, jako osoba bez dzieci muszę się z tego tłumaczyć?" - napisała influencerka. Portal RadioZET.pl z prośbą o skomentowanie tego incydentu zwrócił się do linii lotniczej Ryanair. Na razie czekamy na odpowiedź.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET