`

Groźny wirus szaleje w Europie. Zoo we Wrocławiu wydało ważny komunikat

2 min. czytania
08.04.2025 15:09
Obserwuj nas na Google

Wprowadzamy prewencyjne środki ochrony zwierząt kopytnych w ZOO Wrocław w związku z pojawieniem się w Europie ognisk wirusa pryszczycy - poinformowało we wtorkowym komunikacie ZOO Wrocław. Wirusa na razie nie ma w Polsce, jednak - zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - wprowadzono działania edukacyjne i asekuracyjne.

ZOO Wrocław
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia
  • Ogniska wirusa pryszczycy stwierdzono między innymi w Niemczech, Czechach, na Słowacji i Węgrzech
  • Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaleciło jednak gospodarstwom i instytucjom hodowlanym w Polsce monitorowanie ryzyka i wprowadzenie działań profilaktycznych
  • W związku z tym m.in. wrocławskie zoo wprowadziło dodatkowe środki ostrożności

ZOO Wrocław: "Zwierzęta nie są zagrożeniem dla ludzi"

Pryszczyca jest zakaźną i zaraźliwą chorobą zwierząt parzystokopytnych domowych oraz dzikich. Na zakażenie najbardziej wrażliwe jest bydło, następnie świnie, owce i kozy. Wirus wydalany jest przez zakażone zwierzę na ok. 4 dni przed wystąpieniem u niego objawów chorobowych. Jak poinformował Główny Inspektorat Weterynarii, ludzie są wrażliwi na zakażenie, jednakże pryszczyca u nich nie jest śmiertelna i zwykle przebiega łagodnie. Ludzie zarażają się w wyniku bezpośredniego kontaktu z chorym zwierzęciem, jak również spożywając mięso, mleko i niepasteryzowane przetwory mleczne pochodzące od zakażonego zwierzęcia.

"Zwierzęta kopytne w naszym zoo nie są zagrożeniem dla ludzi, ale to ludzie mogą być zagrożeniem dla nich. Dlatego w naszym zoo wprowadziliśmy wśród pracowników podstawowe zasady ochrony osobistej i bioprewencji obejmujące dezynfekcję obuwia na specjalnych matach dezynfekujących, które pojawią się przy wybiegach naszych kopytnych, ale także między innymi dezynfekcję rąk, narzędzi oraz pojazdów wjeżdżających na teren zoo" - czytamy w komunikacie wrocławskiego ogrodu zoologicznego. 

Ogniska wirusa pryszczycy stwierdzono między innymi w Niemczech, Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaleciło jednak gospodarstwom i instytucjom hodowlanym w Polsce monitorowanie ryzyka i wprowadzenie działań profilaktycznych. "W obliczu wystąpienia w Europie pryszczycy, apel o niedokarmianie zwierząt jest tym istotniejszy. Przypominamy - na terenie zoo obowiązuje bezwzględny zakaz dokarmiania zwierząt!" - podkreślono w komunikacie. 

Pryszczyca szaleje w Europie

W poniedziałek komunikat w tej sprawie pojawił się również na stronie GIW. Poinformowano w nim o dodatkowych środkach kontroli wprowadzonych na terytorium Węgier w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby. "Słowackie służby weterynaryjne poinformowały o stwierdzeniu w dniu 04.04.2025 r. 6. w 2025 r. ogniska FMD w gospodarstwie utrzymującym 874 szt. bydła mięsnego w m. Jurováw w powiecie Dunajská Streda, w kraju Trnavskim, w pobliżu granicy z Węgrami" - przekazano na stronie GIW. 

Przypomnijmy, że kraj, w którym wystąpi FMD, narażony jest na bardzo duże straty ekonomiczne w przemyśle mięsnym oraz hodowli. Z informacji przekazywanych przez GIW wynika, że straty te powodowane są upadkami zwierząt z gatunków wrażliwych, kosztami likwidacji ognisk choroby oraz wypłacanych odszkodowań, a także wstrzymaniem obrotu i eksportu zwierząt z gatunków wrażliwych, mięsa tych zwierząt oraz produktów pozyskiwanych od tych zwierząt

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET